FOTOGRAFICZNA GALERIA PTAKÓW FOTOPTAKI
fotograficzna galeria ptaków

Porozmawiajmy o ptakach - Kto strzela do rzadkich ptaków?

Marek Paluch - 2011-10-04, 12:50
Temat postu: Kto strzela do rzadkich ptaków?
Pod Łodzią strzelano do rybołowa - jednego z najrzadszych ptaków drapieżnych Polski, 50-krotnie rzadszego niż żubr. - To katastrofa i barbarzyństwo! - mówią ornitolodzy

http://lodz.gazeta.pl/lod...ce=home_oneline

Marek Paluch - 2011-10-04, 12:53

http://www.nowiny24.pl/ap...EMYSL/127506027
fotosc - 2011-10-04, 13:45

dzieki B... u mnie tego nie ma :-) :-)
Marek Paluch - 2011-10-04, 14:21

bo macie prawo bo ptaki maja prawa
Pavel_N - 2011-10-04, 15:38

U mnie jastrzębie i myszołowy to norma. Nie muszę przytaczać chyba cytatów z zapytaniem myśliwych o rozpoznanie w locie "dzikiej kaczki"Pod ten" gatunek" idzie prawie wszystko, co kto woli -Płaskonos Rożeniec itp.Wielu z nas obserwuje ptaki i nie wiem czy ktoś z dziestu metrów w słabym świetle w locie,jest w stanie precyzyjnie rozpoznać gatunek ptaka.Jeśli chodzi o mnie to nie zawsze mogę dokładnie rozpoznać jaki to gatunek.Ale to może tylko ja?
Hanka - 2011-10-04, 15:42

Barbarzyństwo :evil: :evil: :evil: Niestety, człowiek schodzi na psy - jest coraz gorzej :(
fotosc - 2011-10-04, 16:20

wiec zrobcie polowanie na tych mysliwych i strzelajcie do nich :-) :-)
Pavel_N - 2011-10-04, 16:31

No niestety w kaledarzu polowan nie znalazlem takiej rubryki jak polowanie na mysliwego.A swego czasu jak widzialem efekty polowan zbiorowych.To"zalatwienie"mysliwego jak Juranda ze Spychowa to akt laski.Pozdrawiam wszystkich (sorry za brak polskich znakow)
Ryba17 - 2011-10-04, 16:32

Taki kwiatek mi się trafił jak szukałem informacji o Białorusi.
Zwłaszcza ostatnie zdjęcie jest - no niestety zabrakło mi słowa.

http://psymoje.pl/2011/02...ie-lipiec-2010/

Pavel_N - 2011-10-04, 16:45

Oj takich perelek to w internecie nie brak,np. firma "argali"mam nadzieje ze na tym Forum to nie reklama.
Ryba17 - 2011-10-04, 16:59

teraz miale zresztą bliskie spotkanie z myśliwymi. Siedziałem ze znajomymi w trzcinach (czatując na wodnika). Te trzciny znajdują się na starym stawie, ze wszystkich stron staw jest otoczony groblą. Nagle, bardzo blisko rozległy się strzały a zaraz potem nawoływanie. Jak rozumiem tymi strzałami myśliwi chcieli wypłoszyć kaczki. Kaczek tam nie było ale intensywnie myślałem czy oni te strzały oddają w górę czy w trzciny. Oczywiście wyszliśmy bo po co ryzykować.
fotosc - 2011-10-04, 17:50

Pavel_N, a bylo polowanie na bieliki czy rybolowy ?


takkie polowania na mysliwych sa tajne :-) :-)

Pavel_N - 2011-10-04, 18:01

Polowan na Bieliki i rybolowy nie widzilem ale na "zwykle ssaki"widzialem sporo.A reszta "drapoli" to na zasadzie;trzeba cos na sciane ?Da sie zrobic.!Tak to wyglada u mnie niestety.
Marek Paluch - 2011-10-04, 18:07

moj byly szef (idiota) strzelal do bielikow chwalil sie mi nie raz tlumaczac ze poluja na mlode sarny
fotosc - 2011-10-04, 18:41

prosze , przestancie juz takie rzeczy pisac , bo juz mi sie robi wstyd ze jestem czlowiekiem
Piotr - 2011-10-04, 19:28

Najgorsze jest to że broń i prawo do polowań dają wszystkim :!: Nawet takim co nie potrafią strzelać . Jak już musisz zabijać to to zrób a nie rań . Marek widział takiego postrzelonego jelenia . :klup1:
karp1225 - 2011-10-04, 20:03

U mnie porozstawiali przenośne ambony na Dziki przy polach kukurydzy,na całe szczęście jeszcze chyba nic nie strzelili,jedna stoi na mojej łące w miejscu gdzie będę budował czatownię,więc przyda się na budulec :)
Girdian - 2011-10-04, 21:00

karp1225, wiesz że masz prawo zakazać polować na Twojej łące(jeśli jesteś jej właścicielem).
karp1225 - 2011-10-04, 21:07

Girdian, - a kto tego prawa będzie przestrzegał ? -jeżdżą gdzie chcą, robią co chcą,są bezczelni i nie do ruszenia.
evilseed - 2011-10-04, 21:19

karp1225 napisał/a:
jeżdżą gdzie chcą, robią co chcą,są bezczelni i nie do ruszenia.

Dodatkowo wejdź do lasu kiedy oni tam są, albo nad jakiś staw to się jeszcze gróźb nasłuchasz :pif:
Brak słów na określenie procederu zabijania dla przyjemności :klup2:
Chyba czas postarać się o broń, ale do samoobrony :klup2:

Marek Paluch - 2011-10-04, 21:30

bardzo czesto slysze ze nie nalezy wsadzac wszystkich do tego samego worka ale fakty mowia same za siebie
wiadomo ze zdarzaja sie czarne owce ale w tym przypadku czarne owce to ci normalni mysliwi jesli tak mozna to nazwac

karp1225 - 2011-10-04, 21:39

Marku - znam kilku normalnych myśliwych którzy dbają o zwierzęta, zimą je dokarmiają,jeden z nich (już nie żyje) hodował nawet Bażanty które wypuszczał,jednak zdecydowana większośc to zwykłe kłusole.Jednego dziadka,starego komucha podejrzewam o zastawianie sideł! które znajdowałem zimą w moim lesie gdzie się często kręcił - miałem z nim kilka starc, ale dopóki nie złapię go za rękę to nic mu nie udowodnię.
Birdwatcher - 2011-10-05, 08:36

Warto byłoby zacząć ich kontrolować. Bezstronnie rzecz jasna. No i mały kurs na rozpoznawanie tego do czego się strzela? Bo polowanie bardziej przypomina strzelanie na chybił trafił - co walnę to zbiorę, ojojoj ta kaczka pod ochroną była.. to nic...
Do kroćset skoro ten proceder trwa i nie da się go zlikwidować, czas im to maksymalnie utrudniać. I niech myśliwy jak już musi być ( a wielka szkoda, że oni istnieją, ja osobiście uważam, że są zupełnie zbędni) to niech będzie KOMPETENTNYM MYŚLIWYM. Bo przerażają mnie wiadomości co jakiś czas o ich dramatycznych pomyłkach.. Siedzi w ambonie pot spływa po skroni, serce wali, adrenalina skacze, i ... i palec sam naciska spust - zabijając człowieka... A gdzie badania psychologiczne? Nie każdy powinien mieć kontakt z bronią..

Inna sprawa, że sama często kręcę się po lasach w kamo, jestem mało widoczna... czasami aż ciarki mi przechodzą, że mogę dostać śrutem w dupę...

Marek Paluch - 2011-10-05, 09:27

Cytat:
Inna sprawa, że sama często kręcę się po lasach w kamo, jestem mało widoczna... czasami aż ciarki mi przechodzą, że mogę dostać śrutem w dupę...

po ostatniej nie milej przygodzie gdzie widzialem postrzelonego jelenia ktory byl trafiony przed switem i to grubo bo ja zawsze na stanowisku jestem przed 4 rano sam pomyslalem coBirdwatcher,
ze taki debil nie zastanowi sie zobaczy jakas postac i odda strzal a sa procedury do oddania strzalu ale ilu z nich tego przestrzega??
im chyba zostalo to z czasow komuny ze sa elita
kuzwa jak mozna mordowanie nazwac elita

Piotr - 2011-10-05, 09:30

Po prostu niech wrócą przepisy z czasów tak "znienawidzonych" przez większość narodu . Wtedy był porządek , były egzaminy , były treningi strzeleckie . Uczono wszystkiego co myśliwy wiedzieć powinien . Nie każdy mógł dostać pozwolenie na posiadanie broni myśliwskiej . Zanim został tak zwanym myśliwym musiał brać udział w nagonkach i wiele innych stopni musiał przejść . Za jakieś uchybienie w stosunku do kodeksu myśliwego zostawał zawieszany lub wręcz usuwany z braci myśliwskiej . To co teraz się dzieje to barbarzyństwo , bezhołowie i wszechmocny pieniądz :!: :!: :klup1:
Hubert Gajda - 2011-10-05, 10:51

Panowie i Panie, nie można demonizować i traktować wszystkich jedną miarą.
Nagłaśniane są tylko złe rzeczy i tragiczne wypadki których dopuszczają się pseudo myśliwi, a brać łowiecka to ogromna rzesza ludzi (nierzadko wielkich pasjonatów, niekoniecznie strzelania)
Nie staje w ich obronie bo wielokrotnie uprawnienia łowieckie są nadużywane.
Zaznaczam że nie jestem myśliwym. Jestem z wykształcenia leśnikiem i pisałem pracę magisterską z łowiectwa-zatem temat nie jest mi obcy.
Powyższe przytoczone osoby to tylko kłusownicy i niestety tak właśnie bywa że ktoś kto ma trochę grosza nagle chce zostać myśliwym by należeć do ekskluzywnego towarzystwa.
Nie będę przytaczał tutaj polowania na ptaki jak powyżej bo to zupełnie ekstremalna głupota, ale pragnę zaznaczyć że myślistwo jest potrzebne czy się to komuś podoba czy nie.
Nie można wpadać w skrajności bo jest też masa pseudo ekologów którzy narobili więcej szkód niż myśliwi, wypuszczając np norki amerykańskie z hodowli.
Są myśliwi i są "myśliwi" którzy chcą sobie od czasu do czasu postrzelać.
Odkąd człowiek wybił większość dużych drapieżników, odtąd musi sam zająć się regulacją i selekcją zwierzyny... i argumenty za tym że sarenka jest taka ładna i po co do niej strzelać są równie bezsensowne.
Gdyby nie było takowej regulacji zwierzęta osiągały by maksymalną swoją liczebność niebezpiecznie zagęszczając siedlisko, niszcząc przy tym je.
Gdyby nie było odstrzału zwierzyny płowej, to nie byłoby szans na przyrost młodego pokolenia drzew które byłoby zgryzane. Za tym idzie spadek kondycji z braki pokarmu i ryzyko dużej zachorowalności i przenoszenia chorób z racji dużego zagęszczenia.
Myśliwi nierzadko biorą udział w reintrodukcji gatunków i umacnianiu populacji na danym terenie poprzez hodowle wolierową.
Zdaje sobie sprawę z istnienia niby wykształconych prawników, lekarzy, prezesów itp którzy dostają małpiego rozumu gdy złapią bakcyla łowiectwa i strzelają do wszystkiego co się rusza. To temat rzeka i niejednokrotnie takie osoby pociąga się do odpowiedzialności. Takie podejście to cecha osobnicza i można ją przeciągnąć do każdego hobby, choćby do naszego. Jest masa fotografujących, ale wśród nich jest też wielu którzy nie potrafią się oprzeć pokusie i niejednokrotnie nadużywają tego doprowadzając do porzucenia lęgów czy innych konsekwencji. Przez takich pseudo fotografów jesteśmy źle postrzegani wśród ornitologów, bo pchamy się jak najbliżej ptaków, robimy zdjęcia w strefach w których nie powinniśmy (uogólniam to nie przytaczam nazwisk ani przykładów)
Konkluzja- w każdym środowisku znajdują się czarne owce i to przez takie osoby można wyrabiać sobie złe zdanie o całej grupie.
Pozdrawiam

Pavel_N - 2011-10-05, 11:08

Teraz sie rowniez zawiesza itp.Ale w "moim?!"okregu.Za zabicie dwudziestaka na polowaniu zbiorowym mysliwy otrzymal kare w postaci zawieszenia na pol roku.Jego odpowiedz na kare byla prosta "i tak bylo warto bo takich juz tu nie ma"Mysliwy ma sie dobrze poluje nadal po"przerwie " a jaka ma piekna sciane.Pewnie koledzy zazdroszcza!Podobno PZL wprowadzil przepadek poroza zle pozyskanego ale nie wiem jaki to daje efekt.Pozdrawiam(sorry za brak polskich znakow)
evilseed - 2011-10-05, 11:36

Nikt nie podważa sensu istnienia myśliwych. Padło tu wiele słów, które są reakcją na sytuację prawną prowadzącą do patologii. Ponadto warto podkreślać i piętnować takie zachowania jakie mamy niestety okazję obserwować na stawach czy w lesie, kiedy to strzela się do wszystkiego co się rusza. Dochodzi do tego, że boję się spacerować w lesie czy nad stawem :-?
Może wypadałoby się solidnie zastanowić nad jakąś kampanią zmieniającą aktualne przepisy. Wiem, to jest bardzo cięzkie wyzwanie, ale może warto spróbować

Piotr - 2011-10-05, 11:55

Przepisy panowie są dobre tylko nie są respektowane :klup2: . Kodeks myśliwego już dawno przestał być świętością . Jak już pisałem ja i inni teraz liczy się kasa , koła łowieckie nie mają jej na dokarmianie zwierząt i inne cele dlatego patrzą przez palce na nowych "kasiastych" "myśliwych". Założę się jak bym był bogaty , wpłaciłbym na konto koła znaczną sumę przyjęli by mnie z otwartymi rękami . Kupiłbym sobie sztucer i dubeltówkę i na łowy .
Strzelał bym jeleniowi w d....pę ( bo gdzie jak nie wiem gdzie ? ) . W powietrzu :!: jak leci to kaczka i sru . Pamiętacie jak w filmie Czterdziestolatek - Karwowski zastrzelił dzika :mrgreen: Dostał karę że musiał kredyt brać na spłatę :lol: .

karp1225 - 2011-10-05, 12:32

U mnie bardzo popularną rozrywką jest zapraszanie przyjaciół z Niemiec - kilka lat temu będąc na grzybach znalazłem się w środku polowania.Sarny i Dziki przebiegały przerażone kilka metrów ode mnie i z każdej strony strzały... przyznam się że kolana mi się ugięły,pierwsza reakcja to się skryc,ale pomyślałem sobie że tym bardziej będę narażony na postrzelenie.Stanąłem nieruchomo i poczekałem aż naganiacze w kamizelkach do mnie podeszli..."Myśliwi" mieli do mnie pretensje że jakim cudem się tam znalazłem,skończyło się na pyskówce - oczywiście całe towarzystwo nawalone,normalka w tym "zawodzie".
Harvester - 2011-10-05, 14:44

Hubert Gajda, Popieram Twoją wypowiedź. Znam kilku myślwych i nie są to tacy myśliwi jak wcześniej byli opisywani. Rzadko polują, dbają o zwierzęta. U mnie akurat myśliwi w zimę dokarmiają zwierzeta, na polach często jest wysypywane siano, marchew i cos tam jeszcze. Oczywiście zcasem w lesie spotykam nie zbyt miłych myśliwych. Kiedyś jak przechodziłęm obok ambony to mnie jeden opierniczył że niby jakim prawem w lesie jestem. Skończyło się na wymianie zdań kilku obelgach i tyle... se poszedłem.
Piotr - 2011-10-05, 14:55

Tak jak już ktoś napisał są są ludzie i ludziska . Nie mam nic do myśliwych to tacy sami maniacy jak wędkarze , filateliści czy my . Jedni uśmiercają swoje hobby inni uwieczniają .
Sam też uwielbiam strzelectwo ale strzelam do tarczy a właściwie strzelałem - też można się wykazać . :-) . Równowaga w przyrodzie :?: Jeżeli ludzie by nie ingerowali momentalnie by się to wyrównało ( marzenie ściętej głowy :!: cywilizacja i dla tego jestem za protestującymi ) Masa gatunków ginie co dnia , trzeba je chronić .

Pavel_N - 2011-10-05, 15:25

Tomku ja tam co do dokarmiania przez mysliwych zwierzyny to mam sporo zastrzezen.Chodzi minowicie o to ze sporo tych "pasnikow"to tgzw.neciska i marchewka wspomniana ma w tym spory udzial.Chodze po tych samych lasach jak Ty.I moje obserwacje sa jakie sa. Moze sa jacys dobrzy mysliwi, myslalem ze takich znam teraz wiem ze sie mylilem.Jest to tylko moja prywatna opinia i moze jestem w bledzie (mam nadzieje ze sa jacys porzadni mysliwi).Miejsca w ramach czasu wolnego moge zima pokazac.A zasiedlanie terenu bazantem dla mnie to wielkie nic.To tak samo obcy gatunek jak norka amerykanska.Reszta to hodowla wpuszczanej kuropatwy i bazanta ,polecam odwiedzic okolice Oswiecimia. Hodowane tam ptaki maja gorsze warunki niz kurczak z fermy.Kuropatwy zamkniete w pojemnikach (nie klatkach)o wymiarach50*100cm po wypuszczeniu na wolnosc maja mniejsze szanse na przezycie niz kura domowa.Tyle tego moim zdaniem ale ja juz pewnie "skrzywiony"jestem .Pozdrawiam
kocoor - 2011-10-05, 15:50

Choćbyśmy na uszach stawali to myślistwa, łowiectwa czy jak to tam się nazywa nie wyplenimy ze społeczeństwa i próżne nasze gadanie. Możemy sobie sobie ponarzekać jedynie i uprzykrzać im życie na wzelkie możliwe sposoby:zly: . Sikam w lesie gdzie popadnie, najczęściej pod ambony, zwyżki i nęciska, będąc w lesie gdy trafię na auto ze znakiem PZŁ to krzyczę najgłośniej jak mogę. Tłumacząc potem wściekłemu myśliwemu, że bałem się aby nie wejść pod lufę i dawałem znaki gdzie jestem :lol: .Też miałem takie spotkanie jak Harvester, gdzie myśliwy pytał czy mam pozwolenie na przebywanie w lesie :klup3: Powiedziałem mu, żeby się jeb...ął i pozedłem.
Pavel_N - 2011-10-05, 15:57

Oj ja to mialem proby rewizji osobistej (zboczency czy co)A pyskowek to zaliczylem sporo zawsze jako strona bierna(do czasu) :mrgreen:
Marek Paluch - 2011-10-05, 16:25

Hubercie to co piszesz moge zrozumiec piszesz o tych zlych i o tych dobrych
z tego tematu spotykamy tylko tych zlych to gdzie sa ci dobrzy siedza w domu przed TV ?? i nie mieszaja sie do tego calego gowna ?

jesli dokarmianie ma polegac na wysypywaniu burakow ziemniakow kukurydzy przed ambony to ja tego nie rozumiem

znam goscia ktory takie ambony podcina :) to musi byc dopiero efekt jak sie takie cos wali :)

Piotr - 2011-10-05, 16:27

Niedługo za wejście do lasu będziemy płacić jak za bilet do kina :klup2: . Na grzybki to do supermaketu . Na spacerek z rodziną ? na bieżnię do fitnesu :lol: .
Harvester - 2011-10-05, 16:45

Pavel ja miałęm na myśli oczywiście dokarmianie z dala od ambon czy innych użadzeń, a nie nęciska. Neciska przy ambonach oczywiście są i to dość sporo. Z tutejszego koła osobiście znam 2 myśliwych, którzy raczej podgladają zwierzynę a nie do niej strzelają. No ale to 2 przypadki (które ja znam) bo w kole jest pewnie kilkudziesięciu myśliwych z innym podejściem.
Jeszcze co do polowanie przez neimców u nas to ostatnio miałęm propozycję, żeby zaprowadzić takeigo niemca w miejsce gdzie mógłby na grzywacze zapolować. Oczywiście odmuwiłem...

Emil Dzienniak - 2011-10-05, 19:17

Hubert zwrócił słusznie uwagę na generalizowanie zjawiska, sam znam myśliwych i "myśliwych" a i nie raz stawałem w obronie tych autentycznych myśliwych, którzy z bólem serca dokonują selekcji ale muszą. To trochę tak jak z wojskiem - nie zawinił szeregowy Kowalski, tylko zawiniło wojsko. Problem mają do rozwiązania myśliwi jak wyeliminować (selekcjonować ;) ) tych, którzy przynoszą im hańbę. Nie będę ukrywał, ze każdy ma coś "za pazurami" bo znam osobiście kilku członków pewnego koła i wiem jakie mają podejście. Jak oni i my uderzymy się w piersi echo będzie to samo. Mówimy tu natomiast o tej części myśliwych , dla których nie ma adekwatnej i skutecznej kary by wystarczająco sprawnie ostudziła zapędy na przyszłość. Poza tym pomijamy fakt, iż obecnie dostęp do broni pneumatycznej jest nieograniczony, a ta też potrafi równie dobrze jak śrut z dubeltówki okaleczyć czy zabić. Tłumaczy się to demokracją. Jakoś ta demokracja ma wybiórcze działanie w wielu sferach życia a jeszcze więcej dziur sankcjonujących wręcz anarchię. Nasze głosy w tej sprawie są tylko kolejnym szumem a nic nie spowodują z racji braku potężnego lobby wśród osób mających wpływ na zmianę ustaw i przepisów. Prasowe sensacyjne doniesienia będą traktowane nadal jako "rewelacje prasowe" ( bo o to w tym chodzi ) a żeby zamknąć usta opinii publicznej , jeden czy dwu dostanie solidnego kopa . Za dwa, trzy miesiące wszyscy zapomną zupełnie o sprawie, a my( mówię o nie tylko członkach naszego portalu ale też innych, gdzie poruszają podobne kwestie) nadal będziemy mieć nikłą siłę przebicia by zaledwie zwrócić uwagę , bo spowodować jakieś działanie - wątpię. Jeśli nie znajdzie się ktoś rozsądny z "wtykami" i nie zorganizuje ludzi wokół tematu, sprawa padnie kolejny raz, albo zostanie potraktowana jako kolejny "wrzód" wywołany przez jakichś ekologów. :-(
Marek Paluch - 2011-10-05, 19:33

http://bialystok.gazeta.p...l#ixzz1ZvpL7TiP

http://puszcza-bialowiesk...-wybranych.html

WiesiekS - 2011-10-05, 20:36

Tylko człowiek zabija dla przyjemności, dla mnie selekcja zwierząt przez zabijanie to bzdura. Natura sama się potrafi obronić tylko pozwólmy jej funkcjonować bez naszej ingerencji, a myśliwi to mordecy zwierząt.
wodnik - 2011-10-06, 10:40

Ile się człowiek niekedy musi naprosić i natłumaczyć, zeby wpuścili na stawy hodowlane z aparatem, a potem na groblach chodzę po samych łuskach. Nie chcą mieć świadków.
Birdwatcher - 2011-10-06, 10:43

Las już dawno przestał być bezpiecznym... zwłaszcza, że mnie w momencie fotografowania las interesuje w tych samych godzinach co myśliwych...

Ostatnie rykowisko:
miejsce: rezerwat Jata (a raczej łąki, które do niego nie należą!!!;/;/)
wnioski: jelenie w dzień są pod ochroną (rezerwat obejmuje las) a w nocy i rano myśliwi strzelają ile wlezie z kilkudziesięciu ambon na łąkach, które chronione nie są... bidne przecie w lesie nie poryczą, wyłażą więc prosto pod lufy zachłannych. Tak to spektakl godowy przerywany jest raz po raz strzałami... Czemu ŻADNA łąka nie jest pod ochroną? Czemu jelenie z rezerwatu muszą ryczeć przy akompaniamencie strzałów? NIE WIEM...

Do rzeczy: przed 19.00 w piątek rozstawiłyśmy namiot pod starą gruszką, koleżanka gadała z leśniczym, że będziemy na rykowisku, więc luz. Rozpakowane i zadowolone zauważyłyśmy, że ktoś nas obserwuje.. wielki terenowy wóz, pan w moro, megalorneta... wyszłyśmy zapytać się o co chodzi. Wtem myśliwy grzecznie nas przeprosił i kazał oddalić się szybko na inną łąkę, bo tu mają pełną obsadę i będą strzelać dziś w nocy (ciarki szły mi po plecach na samą myśl, a do pana przede mną czułam wstręt) polecił nam inną łąkę, i powiedział, że nie puści tam nikogo ze swoich (a jakiś tam na dziki miał iść) bla bla bla... koleżanka zapytała jak wielkie byki przychodzą tu, pan M z uśmiechem zaproponował obejrzenie ostatniego strzelonego! Zdziwiony tym, że się odwróciłam zapytał "a Ty nie chcesz zobaczyć?", odpowiedziałam "nie lubię patrzeć na śmierć, wolę na życie"... Na pytanie - "ile miał lat?" Pan M odpowiedział - NIE WIEM! czy to normalne?

PYTANIE: Czy ewentualnie dałoby radę na siłę zostać tam pod ta gruszką? Czy myśliwy ma 'pierwszeństwo?'

Suma sumarum poszłyśmy dalej na inna łąkę, delektowałyśmy się pięknym rykiem, panowie chyba nic nie upolowali bo strzałów niet.

Drugiego dnia ktoś nam świecił zza rzeczki latarką, siedziałyśmy cicho - nie wiem czy dobrze zrobiłyśmy nie pokazując się, ale wychodząc za potrzebą z namiotu miałam serce w przełyku... niby obiecywał, ze nikogo nie będzie a ambona była za naszym laskiem ale...

Cytat:
Choćbyśmy na uszach stawali to myślistwa, łowiectwa czy jak to tam się nazywa nie wyplenimy ze społeczeństwa i próżne nasze gadanie. Możemy sobie sobie ponarzekać jedynie i uprzykrzać im życie na wzelkie możliwe sposoby:zly: . Sikam w lesie gdzie popadnie, najczęściej pod ambony, zwyżki i nęciska, będąc w lesie gdy trafię na auto ze znakiem PZŁ to krzyczę najgłośniej jak mogę. Tłumacząc potem wściekłemu myśliwemu, że bałem się aby nie wejść pod lufę i dawałem znaki gdzie jestem .Też miałem takie spotkanie jak Harvester, gdzie myśliwy pytał czy mam pozwolenie na przebywanie w lesie Powiedziałem mu, żeby się jeb...ął i pozedłem.



tak też sobie poczynam;)

PiotrG - 2011-10-06, 16:16

wodnik, na stawach które odwiedzam - Ślesin i Występ nad Notecią mam to samo - problemu z wejściem na stawy od strony właścicieli wprawdzie żadnego nie ma, ale od lipca jest mowa, że lepiej się nie zapuszczać dalej, bo strzelają, niektórzy bez jakiegokolwiek zezwolenia, przyjeżdżają od drugiej strony stawów -a to przecież i teren prywatny i Natura 2000. Słyszałem nawet, że rok temu jednego obserwatora na tych stawach postrzelili - na szczęście nic bardzo groźnego. Tak więc możliwość spokojnego fotografowania od sierpnia mi się kończy :pif: :pif: bo z drugiej strony nie warto ryzykować :-/
Łusek po nabojach widziałem na stawach dziesiątki, praktycznie zawsze kiedy tam jestem natrafiam na jakieś ślady po myśliwych bądź kłusownikach :evil: .

Piotr - 2011-10-06, 16:28

Panie i panowie musimy wybrać się do sklepu wojskowego kupić kamizelki kuloodporne , hełmy itp. albo "kałasznikowy" i się bronić . Ja leżąc pod siatką i słysząc strzały nie raz się zastanawiałem czy jakiś " myśliwy " nie weźmie mnie za dzika ? . Zwłaszcza grubo przed świtem :klup2: .
fotosc - 2011-10-07, 10:37

po prostu nie swiadomie strzelac do tych co strzelaja , jak wroce to moge byc do wynajecia :) )
Psobas - 2011-10-10, 19:56

Tu mamy podobna dyskusję
http://www.birdwatching.p...bxComment_88078
ja na ten temat nic nie napisze, bo nie ma słów na tym świecie, aby wyrazić głupotę myśliwych, niestety tak jak napisał Marek w każdym środowisku są czarne owce, tylko że w tym jest to odwrotnie proporcjonalnie .
Ja znam myśliwych bardzo dobrze ale tych z prawdziwego zdarzenia bardzo niewielu, a poziom ich znajomości sztuki i etyki łowieckiej można zmierzyć za pomocą sądy jaki % myśliwych kupuje/prenumeruje fachową literaturą
Nie ma nad nimi żadnej kontroli!!
Dla porównania, mam wuja w stanach, tam podobno może polować około 1 tygodnia w roku.

Marek Paluch - 2012-03-22, 23:27

http://kola.lowiecki.pl/ao/safari/b10.htm
dazz - 2012-03-23, 07:45

Marek Paluch napisał/a:
http://kola.lowiecki.pl/ao/safari/b10.htm


wystarczy popatrzeć na te nadęte spasłe mordy...

Marek Paluch - 2012-03-23, 10:36

ja bym to Darek nazwal inaczej ale mamy mlodziez
trzeba byc bydlakiem zeby strzelac do takich ptakow i nie patrze sie pod kontem fotografii

dazz - 2012-03-23, 11:22

Marek Paluch napisał/a:
ja bym to Darek nazwal inaczej ale mamy mlodziez
trzeba byc bydlakiem zeby strzelac do takich ptakow i nie patrze sie pod kontem fotografii


dokładnie, też będę cicho, ale nóż mi się w kieszeni otwiera...

Emil Dzienniak - 2012-04-11, 19:12

ciekaw jestem przebiegu tej sprawy :
http://www.koo.org.pl/akt...zelony-w-polsce
i jakie będą dalsze jej konsekwencje dla "myśliwych"

kucik - 2012-04-12, 13:14

Dziś szukając odgłosów ptaków w internecie natknąłem się na stronę zapalonego myśliwego http://kola.lowiecki.pl/ao/index.html. Czytając tam różne teksty, najbardziej rzuca się w oczy kontrast pomiędzy naszym spojrzeniem, a myśliwskim odbiorem natury.

Cytat ze strony poniżej:
"Samo strzelanie najmniejsze ma tu znaczenie, liczy się ten niepowtarzalny nastrój, gdy wraz z nastającą wieczorną ciszą oddajemy się romantycznym marzeniom, osiągając szczęśliwy stan spokoju i harmonii, którego nie burzy ciche i tajemnicze chrapanie słonki. "

http://kola.lowiecki.pl/ao/refleks/slonki.htm

co o tym sądzicie?

Birdwatcher - 2012-04-12, 15:01

Ja się zastanawiam jak ktoś taki, z góry założę że pisząc takie słowa, gdzieś wrażliwy, z zimną krwią pozbawia życia.... mi to się mocno gryzie.

Brzmi to dla mnie następująco: "był piękny rześki poranek, właśnie przed moimi oczami mignęło złocone porannym słońcem futro sarny, jest taka piękna, spojrzałem jej głęboko w piękne błyszczące oczy - PO CZYM ZASTRZELIŁEM."

Myśliwi są zaburzeni emocjonalnie.

Marek Paluch - 2012-04-12, 18:35

Cytat:
Myśliwi są zaburzeni emocjonalnie.

ladnie to nazwalas
ja zawsze inaczej komentuje takie osoby
poczytajcie sobie Łapinskiego albumy tam to dopiero teksty sa
mam nadzieje ze juz nie znajdzie sie tego nigdzie w antykwariatach aludzie ktorzy posiadaja to powinni palic w piecu


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group