Strona główna   Galeria      Szukaj   Listy gatunkowe   OTOP   Testy   Atlas Ptaków   Forum   Użytkownicy   Rejestracja   Zaloguj   Regulamin   FAQ   UWAGA cookie!

» Forum Galerii Fotoptaki » O etyce i technice fotografowania ptaków » Fotografowanie z drzew

Fotografowanie z drzew
Autor Wiadomość

Amedos 
milczek
Michał


Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 166

Wysłany: 2011-03-15, 18:41   Fotografowanie z drzew

Raczej nie będzie to temat o technice fotografowania. Samą fotografią zajmuje się bardzo krótko, więc moja wiedza na ten temat jest jeszcze znikoma.
Natomiast często wspinam się na drzewa w poszukiwaniu ptaków. Zanim kupiłem aparat, moimi obserwatoriami ptaków były drzewa.

Najlepszym czasem na te obserwacje jest późna zima i wiosna. Wtedy ptaki zajmują swoje stanowiska lęgowe. Z reguły nie uciekają, a jeśli to robią to tylko na chwile.

Do takich wypraw potrzebujemy dodatkowo oprócz aparatu:
Drzewołazy,
Pasy bezpięczęstwa
Uprzęże wspinaczkowe
Siatke maskującą.
Stołek zapinany za drzewo.

Dodatkowo w moim przypadku, termos z kawą i popielniczke. ;-)

Drzewołazy, to dla mnie najważniejszy element wyprawy. Bez nich wspinaczka na drzewo jest prawie nie możliwa. NA drzewa gdzie konary zaczynają się na wysokości 2-4 metrów nie ma sensu ich zakładać, można się spokojnie wspiąć, dzięki sile rąk.
Przy większych odległościach są one niezastąpione.

Wychodzimy na drzewo.
Zakładamy drzewołazy, wkladamy na siebie uprząż, owijamy pasem drzewo i zapinamy go do uprzęży. Wspinamy się wbijając groty w korę drzewa, potem podciągamy pas do góry i i znów wbijamy groty wyżej. Metoda szybka do opanowania, przed wyprawa trza troche potrenować.
Problem natomiast zaczyna się kiedy mamy doczynienia z małymi gałęziami. Pas wtedy musi dostać nad nią przełożony. Musimy odpiąć karabińczyk, przełożyć nad gałęzią i znów zapiąć.
Pamiętajmy o jednej najważniejszej zasadzie przy jakichkolwiek wspinaczce. Nasze ciało musi być pewnie podparte w 3 miejscach, robiąc coś reką, druga musi trzymać sie za drzewo, a drzewołazy pewnie wbite w korę.
Ktos moze powiedzieć, ze drzewołazy uszkadzają drzewo, pewnie tak jest, ale kora na tym nie cierpi. Napewno ni jak się to ma do wycinki 60% lasu.

Kiedy docieram na miejsce, rozkładam krzesło, wykonane specjalnie na takie okazje. Jest to samoróbka, niestety pożyczyłem. Jak to mówią, dobry zwyczaj nie pożyczaj, jeszcze lepszy nie oddawaj. Maskuje się siatką. Oczywiście wcześniej zapinam się pasami za drzewo.

Do tej pory nie używałem żadnego statywu zapinanego za drzewo, wierzyłem stabilizacji. W tej chwili przygotowuje taki model, specjalnie na te okazje. Postaram się niedługo go pokazać. Musze jak najszybciej go ukończyć, bo zaczyna sie najlepszy sezon drzewny ;-)

Dzięcioł duży , zaglądający do gniazda.



Muchołówki białoszyje
samica

[/b]samiec[/b]

Sikorka czubata


Zdjęć mam więcej, ale chce sobie je zostawić na swój serwis www.
zdjecia wykonane 3 miesiące po zakupie pierwszej lustrzanki.
Pozdrawiam
 
 

Hanka 
forumowy nudziarz
Hanna Żelichowska



Dołączyła: 01 Sty 2011
Posty: 1628
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2011-03-15, 19:50   

Amedos napisał/a:
Najlepszym czasem na te obserwacje jest późna zima i wiosna. Wtedy ptaki zajmują swoje stanowiska lęgowe. Z reguły nie uciekają, a jeśli to robią to tylko na chwile.


Amedos, a co z zasadą, że nie można ptakom przeszkadzać w sezonie lęgowym, robić zdjęć przy gniazdach i w gniazdach, kiedy mają małe i je karmią, a małe są jeszcze niegotowe do samodzielnego życia?
_________________
Szanujmy ptaki żyjące w naszym mieście. Bez ptaków środowisko miejskie będzie szare i nieprzyjazne ...
 
 

fotosc
gaduła okrutna
Sylwester Cwalinski


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 1292
Skąd: USA / NJ / Lomza

Wysłany: 2011-03-15, 20:03   

kolejny dobry sposob na zasiadke , ale czy nie lepiej jest wabic i czatownie miec na ziemi ? :)
_________________
,gdyby zwierzeta potrafily stworzyc religie czlowiek bylby diablem
 
 

Amedos 
milczek
Michał


Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 166

Wysłany: 2011-03-15, 20:04   

Hanka a co z 60% drzew które kiedyś były w puszczy ? Każdy kraj szanuje swoje lasy, a w Polsce istna rzez, bo zarząd głupi.

Po drugie napisałem wyraznie :
Najlepszym czasem na te obserwacje jest późna zima i wiosna. Wtedy ptaki zajmują swoje stanowiska lęgowe. Z reguły nie uciekają, a jeśli to robią to tylko na chwile.
Nic tam nie pisze o fotografowaniu kiedy karmią.
Nic nie ma do takiej fotografii, ale trza mieć rozum, by nie wyrządzić im krzywdy.

Fotosc bardzo dobry sposób, pokaze kiedys zdjęcia mysikrólików zrobione w koronach drzew sosny, z tego samego miejsca zrobiłem zdjęcia puszczy widziane z góry ;)
 
 

Hubert Gajda
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-15, 20:19   

wszystko ładnie pięknie ale chętnie bym zobaczył to krzesełko własnej roboty!
Poza tym nie jestem zwolennikiem drzewołazów... ułatwia to sprawę, ale później kora leci a żywica cieknie... sprawa dyskusyjna-kwestia etyczna
im częściej włazi się na takie drzewo tym większe są uszkodzenia...
Sam również fociłem z drzew, m.in. tutaj http://fotoptaki.art.pl/a...php?pic_id=6979 ale do tego celu wykorzystywałem liny i drabinę sznurową własnej roboty
są różne sposoby, a niektóre mniej inwazyjne
tak czy owak focenie z drzew to zupełnie inna fotografia i doznania niż focenie z ziemi
Ci którzy próbowali wiedzą o czym mówię:)
 
 

Amedos 
milczek
Michał


Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 166

Wysłany: 2011-03-15, 20:33   

Oczywiście masz racje, kwestia drzewołazów jest bezdyskusyjna. Starałem się napisać to w miare "książkowo". W rzeczywistości używam ich tylko w extremalnych warunkach. Normalnie korzystam z siły rąk i nóg.

Cytat:
tak czy owak focenie z drzew to zupełnie inna fotografia i doznania niż focenie z ziemi
Ci którzy próbowali wiedzą o czym mówię:)

Dokładnie, widok na cały las z koron drzew, jest widokiem nie do zapomnienia.
 
 

Krzysztof B 
niemowa


Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 23
Skąd: Arbroath (Scotland)

Wysłany: 2011-03-15, 20:50   

Dla mnie wysokie partie drzew to ptasi azyl, strefa bezpieczna. Naruszanie jej bez względu na porę roku to jak włażenie z buciorami do czyjegoś domu. Jest tyle pięknych scen i ptaków do fotografowania na ziemi, że życia braknie na to. Pewnie taka przygoda jest fascynująca ale czy w tym przypadku cel uświęcać środki? Pewnie jest wielu zwolenników i przeciwników, zdania podzielone. Lubię mieć swój własny azyl i denerwuję się gdy jest naruszany :)
 
 

Amedos 
milczek
Michał


Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 166

Wysłany: 2011-03-15, 20:57   

Krzysztof B, nie rozumie za bardzo.
Kuropatwy żyja przy ziemi, kląskawki nad trawami, muchołówki w środkowej parti drzew, mysikróliki w koronach drzew, tylko w zimie kiedy jest tam mało jedzenia schodza na ziemie, kaczki na wodzie.

Więc gdzie mam fotografować, Fotografia czy w czatowni, czy na wodzie, czy na drzewie jest taka sama jak inne.
Zdania sa podzielone przez tych którzy na drzewa nie mogą wychodzić, bo się boja.
Ingerencja w każde to środowisko, jest taka sama, jak i ta na drzewie.
 
 

Krzysztof B 
niemowa


Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 23
Skąd: Arbroath (Scotland)

Wysłany: 2011-03-15, 21:16   

Ptactwo zyjące na ziemi za wyjątkiem rezerwatów czy innych stref okreslonych nie mają swojego azylu bo zawsze kręcą się gdzieś ludzie. Nauczyły się żyć w takim srodowisku, jednak ptactwo korzystające z górnych parti drzew nie musi na siłe akceptować obecności człowieka a wszystkie żyjące na wodzie czy ziemi nie mają dużego wyboru. Żyjące w górnych partiach mają możliwość zejść na ziemię a w razie zagrożenia uciekać wysoko bez konieczności opuszczania terenu. Ptaki wodne mogą pogodzić się z obecnością człowieka i umiejetnie go stale omijać albo opóścić teren. Znam jeziorka gdzie kiedyś było ptactwo wodne ale wędkarze skutecznie je przepędziło, tylko kaczki zostały. Są pewne granice, których nie chcę przekraczać jeśli chcę cieszyć się obecnością ciekawych gatunków. Ale tak jak mówiłem są zdania podzielone, ja jestem zwolennikiem takiej formy i nie narzucam jej nikomu.
 
 

turbol 
Administrator
Andrzej

Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 242
Skąd: Biała Podlaska

Wysłany: 2011-03-15, 21:29   

Temat woda . Można długo się sprzeczać czy to dobre , czy coś innego. Każdy z nas na pewno wie jak fotografować ptaki by im nie szkodzić. Podkreślam nie szkodzić a nie jak niektórzy mówią jak najmniej szkodzić. Żadna fotka nie jest warta porzucenia gniazda przez ptactwo, a są ptaki które łatwo odchodzą od lęgów. Mam nadzieję i jestem prawie pewien ,że wszyscy jak tu jesteśmy na forum robimy zdjęcia właśnie w tak delikatny, nie zakłócający życia ptaków sposób. Inna fotografia nie ma sensu i jest kaleczeniem fotografii ptasiej.
W każdym okresie można zrobić krzywdę ptactwu , nie tylko kiedy mają młode. Teraz łatwo jest wystraszyć przyszłego lokatora czy gniazda , czy dziupli by już tam nie wrócił. Dlatego najważniejsze jest nasze osobiste podejście do sprawy fotografii.
 
 

Krzysztof B 
niemowa


Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 23
Skąd: Arbroath (Scotland)

Wysłany: 2011-03-15, 21:32   

Znam miejsce gdzie na jeziorku jest wyspa, nikt tam nie zagląda, to ptasi azyl przez cały rok i super miejsce na lęgi. Bardzo często przez lornetkę widzę wspaniałe widoki na wyspie. Mógłby tam bez problemu połynąć na zasiadkę, jednak istnieje ryzyko wypłoszenia. Mogę też pokusić się o zwabienie ptactwa do mnie lub przyczaić się gdzieś. Jak się dobrze zorganizuję to będe miał fotki ptaków a one nadal będą na jeziorku i być może w przyszłym roku będę miał lepsze fotki.
 
 

fotosc
gaduła okrutna
Sylwester Cwalinski


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 1292
Skąd: USA / NJ / Lomza

Wysłany: 2011-03-15, 21:35   

i cale szczescie ze sa zdania podzielone :) w tym momencie nikt nikomu w droge nie wchodzi :) w jednym miejscu mozecie we dwoch byc i kazdy bedzie mial inne ujecia :)

ptaki sa wszedzie i na ziemi i na drzewach :) Krzysztof B, rozumiem ze do lasu tez nie wchodzisz bo to jest ich teren zwierzyny teren :) - zart :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:do kazxdego zdjecia podchodzi sie z glowa , tak by moc jeszcze wrocic i dalej fotografowac , by po roku wrocic i ich tak samo zastac , to jest w naszym interesie przeciez :)
_________________
,gdyby zwierzeta potrafily stworzyc religie czlowiek bylby diablem
 
 

Krzysztof B 
niemowa


Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 23
Skąd: Arbroath (Scotland)

Wysłany: 2011-03-15, 21:43   

Chodzę do lasu bo miliony chodzą, zwierzyna nauczyła się poruszać w lesie i prędzej nas zauważy niż my ją :) Jak miliony zaczną łazić po drzewach to ja tez będę :) )
 
 

Amedos 
milczek
Michał


Dołączył: 03 Lis 2010
Posty: 166

Wysłany: 2011-03-18, 20:22   

Hubert Gajda, obiecał mi jutro oddać więć może pokaże ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

kontakt: galeria@ptaki-foto.pl

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak