Strona główna   Galeria      Szukaj   Listy gatunkowe   OTOP   Testy   Atlas Ptaków   Forum   Użytkownicy   Rejestracja   Zaloguj   Regulamin   FAQ   UWAGA cookie!

» Forum Galerii Fotoptaki » O etyce i technice fotografowania ptaków » Ściągnąć ptactwo - necenie ptaków?

Ściągnąć ptactwo - necenie ptaków?
Autor Wiadomość

Zigi
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-26, 09:23   Ściągnąć ptactwo - necenie ptaków?

jak powszechnie wiadomo aby zrobić dobre zdjęcie należy mieć obiekt w zasięgu naszego obiektywu. Można uskuteczniać podchody -jakoś średnio mi ta metoda wychodzi bo tylko ciekawskie gatunki (np pliszki) nie zwiewają choć i to do pewnego momentu. Można się i zaczaić. Tak czy siak wspólnym mianownikiem jest to iż potrzebne jest obecność ptactwa w danym miejscu i oddanej porze kiedy akurat "polujemy".Ostatnio jakoś mało widze owego ptactwa wśród okolicznych pól. Pytanie jak owo ptactwo ściągnąć?

O tyle o ile mniej więcej wiem jak nęcić łuszczaki (przynajmniej teoretycznie i w karmniku bo w warunkach polowych jakoś nie zastosowałem bo akurat do dyspozycji mają pełne pola ziaren) - słonecznik, pszenica itp. to nie bardzo wiem jak np zanęcić pliszki, pokląskwy, gąsiorka, jaskółki i masę innego ptactwa które bardziej preferuje owady niż ziarenka.

Może ktoś opisałby swoje doświadczenia w tym zakresie?
 
 

mirass
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-26, 13:26   

Jak jest gorąco można wystawiac wodę.
 
 

HIMself
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-26, 22:50   

necenie nie jest skuteczne zazwyczaj latem wiasna i jesienia kiedy ptakia maja dostatek pokarmu
mysle ze lepiej bylo by zrobic kaluze w goracy dzien, mozna tez probowac na dzwiek wabic, ale tutaj trzeba wiedziec jak sekwencje puszczac dla danego gatunku i jaki glos,
ja juz niemal z podchodu zrezygonowalem, zawsze stawiam czatownie, w dobrym miejscu.
 
 

tomajk 
niemowa


Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 66
Skąd: Wałcz

Wysłany: 2007-06-27, 00:13   

Woda jest doskonała nie tylko jak są upały, ptaki chętnie korzystają, do kąpieli nawet w chłodniejsze dni, pod warunkiem że będzie dość płytka, na jaskółki to położyć wąż na gliniastym gruncie i niech się robi błotko.
Generalnie jedne ptaki ściągają drugie, jak regularnie w jednym miejscu wykładasz karmę to po kilku tygodniach masz tam wszystkie gatunki z okolicy, bo do resztek pożywienia przychodzą mrówki i inne robale za którymi polują owadożerne ptaszki.
 
 
 

Tomek1982 
niemowa


Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 79
Skąd: Kłobuck

Wysłany: 2008-10-30, 21:18   

Jak często nęcicie??
 
 

Lunatik
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-01, 22:03   

no też jestem tego ciekaw jak często necic ?
 
 

Lunatik
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-01, 22:08   

bo jutro się wybieram na zrobienie sobie niezłej miejscówki :mrgreen: przylatuje tu pare gatunków może coś ustrzele :-)
 
 

tomajk 
niemowa


Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 66
Skąd: Wałcz

Wysłany: 2008-11-03, 00:19   

Jeśli masz zamiar karmić ptaki tylko dla paru fotek, a później niech same się o siebie martwią zimą, do daj spokój, niech żyją.
 
 
 

Tomek1982 
niemowa


Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 79
Skąd: Kłobuck

Wysłany: 2008-11-03, 20:39   

Jak często nęcicie? Ja co drugi dzień.
 
 

Tomek1982 
niemowa


Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 79
Skąd: Kłobuck

Wysłany: 2008-11-17, 10:29   

Jak przynęcić inne ptactwo?? Muszę przyznać, że pierwszy raz zbudowałem czatownie i pierwszy raz dokarmiam ptaszki. Pisząc szczegółowo to nęcę słonecznikiem, orzechami, proso, żyto, trochę maku, słonina i smalec (z ziarnem własnej produkcji) a czasami wykładam jabłko. Na drugie stanowisko wykładam porcje rosołowe 2kg co trzeci dzień licząc na drapole, których w okolicy jest trochę.
Problem w tym, że odwiedzają mnie tylko Sójki i Sikora Bogatka, ostatnio naliczyłem 7 Sójek, które ku mojemu zdziwieniu myśląc, że ostatni mięcho mi drapole zjadły bądź Kruki okazało się, że to one.
Teraz pytanie do Was, jak przynęcić inne ptaki co mam zrobić. Wiem że w okolicy jest inne ptactwo. Czy mało mięsa wykładam, może za rzadko??
 
 

BOJAN 
małomówny



Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 219
Skąd: Porajów

Wysłany: 2008-11-17, 11:17   

moim zdaniem wszystko robisz ok, musisz być tylko cierpliwy, a inne ptactwo na pewno sie zjawi z pierwszymi mroźnymi dniami.
_________________
http://www.rafalbojanowski.pl/
 
 
 

Wahsh uh kee
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-17, 14:28   

Dokładnie tak jak mówi BOJAN, - musisz cierpliwie poczekać, inne gatunki się pojawią. Możesz zrobić dodatkowo drugie stanowisko z jakimś innym wystrojem, niektóre ptaszki wolą mieć więcej spokoju, a jak przylatują sójki to tym bardziej się boją.
 
 

Miro_mx 
moderator
Mirek



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 1600
Skąd: Tychy

Wysłany: 2008-11-17, 18:40   

JA tam czatowni nie budowałem ale zastanawiam się nad jednym! Czy nęcąc drapieżniki nie płoszymy te mniejsze???? Może to jest powód warto to przemyśle.
Pozd.
_________________
Jestem z miasta :)
 
 

ZbyszekAl 
niemowa



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 72
Skąd: Iława

Wysłany: 2008-11-17, 19:22   

Ja jak stawiam budy to uwzgledniam wszystko male i duze a drobnice traktuje jak alarm na cos wiekszego lubie patrzec jak malutkie ptaszyny uwijaja sie przy jedzonku a bardziej czuly sie robie kiedy slychac panike wiadomo ze cos leci / siedzi w poblizu to samo z krukami dobry alarm na bieliki
 
 
 

Tomek1982 
niemowa


Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 79
Skąd: Kłobuck

Wysłany: 2008-11-24, 21:49   

ZbyszekAL masz rację, w niedzielę miałem pierwszy raz oglądać ucztę myszołowa. Przyleciał też kruk. Najlepsze jest to, że w niczym on nie przeszkadzał Sójką a i sikorki podlatywały. Niestety efekt zdjęć jest lipny nie uwzględniłem traw i dołka w którym konsumował porcje rosołowe. Efekt, brak ostrości. Duże ISO itp itp..



Dzisiaj jednak były poprawki. Wyrywanie traw, wyłożenie palety, którą oblepiłem ziemią w środku niej dziura na mięsko.
 
 

BOJAN 
małomówny



Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 219
Skąd: Porajów

Wysłany: 2008-11-25, 16:14   

Tomek1982, najważniejsze że już go zwabiłeś i ze wie ze w tym miejscu zawsze może na jakieś łatwe żarełko liczyć, teraz to już masz z górki zasadź sie na niego w jakimś czystym miejscu do strzału i masz myszaka jak marzenie ;-) Długo wykładałeś te porcje rosołowe zanim przyleciał, pytam bo i ja planuje sie zasadzić na myszaka
_________________
http://www.rafalbojanowski.pl/
 
 
 

Tomek1982 
niemowa


Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 79
Skąd: Kłobuck

Wysłany: 2008-11-25, 18:03   

Ok, dwóch tygodni, co dwa trzy dni. Wykładam ok 3kg. Dzisiaj po pracy zawiozłem łeb dzika.
 
 

ZbyszekAl 
niemowa



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 72
Skąd: Iława

Wysłany: 2008-11-26, 21:47   

w dobrych momentach mam kolo 25 sztuk myszakow bieliki zagladaja i cos innego trafi ja "gubie" kolo 70 kg tyg a lisy i inne padliniaki ukradna drugie tyle. Tomek zadbaj o czystosc w tle bo to wazne. Ten na zdjeciu to dorosly za nim przyleca inne. A kiedy pojawia sie kruki nie strasz ich bo sa b. czujne a to straznicy innej wiekszej braci drapolskiej mozesz sie zdziwic co potrafi przyleciec kiedy zra kruki inne drapiezniki z marszu podlatuja nie potrzebuja punktu obserwacyjnego bo czasem siedza na kolku 45 min zanim usiada . Narazie naturalnego zarcia jest w zapasie ale gryonie zaraz sie skoncza wiec bedzie sie dzialo. Myszak kiedy zacznie zrec rzadko uda ci sie go sploszyc potrzebuje doslownie 2-3 min i zaczyna pozerac a wtedy nic mu nie przeszkadza nawet klekotajaca migawka z metra. Jednak trzeba wchodzic do budy po ciemku bo one siedza na swoich punktach i filuja pozniej jest gorzej z podlatywaniem chyba ze sroga zima to podlatuja ale tak jest problem na doroslego bielika wchodzisz i wychodzisz z budy po ciemku :) innego sposobu nie ma chyba ze tresowane na stawach
 
 
 

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-11-26, 22:04   

ZbyszekAl napisał/a:
70 kg tyg

o cholera - no to ładne masz zapasy
 
 

ZbyszekAl 
niemowa



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 72
Skąd: Iława

Wysłany: 2008-11-27, 09:44   

no zapasy - niestety i tak do konca zimy (bola mnie plecy juz) heheheh ale skutkuje to tym ze ptactwa pod dostatkiem jednak wiem ze przychodza zwierzeta widzialem kune lisy nawet dziki (z daleka) jak siedze w budzie ani razu nie przyszly ssaki :( ciekawe dlaczego. Na nowej budzie to samo wiec teraz podwojnie trzeba miecho wykladac ale nowa jest bardzo obiecujaca i duza zmieszcza sie 3-4 szkla specjalnie taka postawilem dla tlumnie odwiedzajacych gosci
 
 
 

Tomek1982 
niemowa


Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 79
Skąd: Kłobuck

Wysłany: 2008-11-27, 10:51   

70 Kg ;) ooo to ja je głoduje, a co dokładnie wykładasz??
 
 

ZbyszekAl 
niemowa



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 72
Skąd: Iława

Wysłany: 2008-11-27, 11:20   

sarny dziki ptaki wszystko czasem swinki :)
 
 
 

Tomek1982 
niemowa


Dołączył: 15 Paź 2008
Posty: 79
Skąd: Kłobuck

Wysłany: 2008-11-27, 13:10   

Mój przyszły teściu jest myśliwym, jednak sarenki nie dostaje. ;)
 
 

ZbyszekAl 
niemowa



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 72
Skąd: Iława

Wysłany: 2008-11-27, 13:54   

bo to nie z polowan poszukaj na poboczach cuda leza ::)
 
 
 

fotosc
gaduła okrutna
Sylwester Cwalinski


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 1292
Skąd: USA / NJ / Lomza

Wysłany: 2009-03-05, 13:49   

powiedzcie mi jak to jest ze zdjeciami drapoli i padliny :)czy to jest ok jak widac ta padline rozbebeszona , lub szczatki czegos i myszaka lub innego drapola ????????

MZ uwazam ze tego nie p;owinno byc widac , ale co Wy o tym myslicie ??????????
_________________
,gdyby zwierzeta potrafily stworzyc religie czlowiek bylby diablem
 
 

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-06, 08:37   

ja też NIE lubię patrzeć na padlinę
 
 

Kosu1993
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-06, 14:03   

Ale nie ma padliny nie ma drapieżników !
 
 

ZbyszekAl 
niemowa



Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 72
Skąd: Iława

Wysłany: 2009-03-06, 14:11   

nie musi byc padliny zeby byly drapole a jesli jest to mnie nie przeszkadza o ile to jakas dzika np sarna dzik nie lubie padliny widocznej typu kurczaki indyki
 
 
 

BOJAN 
małomówny



Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 219
Skąd: Porajów

Wysłany: 2009-03-06, 14:44   

mz lepiej jak nie widać, ale jak widać to też nic złego się nie dzieje Taki właśnie tryb życia prowadzą i na padlinie często zerują i nie ma nic w tym nadzwyczajnego, sikory i inne przylatują do karmnika na słonecznik, a drapole szukają padliny w takich ciężkich dla nich momentach jak zima.
_________________
http://www.rafalbojanowski.pl/
 
 
 

fotosc
gaduła okrutna
Sylwester Cwalinski


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 1292
Skąd: USA / NJ / Lomza

Wysłany: 2009-03-06, 18:13   

fotografujemy drobnice (wrobelki ) na patyczkach , w karmuku nie zbyt elegancko to wygla :) wiec patyki itp , drapole kazdy z nas i nie tylko wie doskonale ze zywia sie padlina , miesem itp , ale uwazam ze nie musimy tego pokazywac , to jest jak z wrobelkami i innymi malenstwami , wiem tez ze nie ktore zdjecia ladnie sie prezentuja w padlina , ale wiekszosc fotek z padlina nie zbyt ladnie wyglada , a zwlaszcza te podrzucane :)
_________________
,gdyby zwierzeta potrafily stworzyc religie czlowiek bylby diablem
 
 

sirkt 
niemowa
Krzysiek Tomasik



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 69
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2009-03-06, 19:34   

Mz jeśli padlina jest naturalna, badź pozyskana z natury, to fota może zyskać poprzez środowiskowy klimat i wydźwięk. Wszelkie podroby nie wyglądają zbyt estetycznie. Jak sobie z tym radzić, to myślę, że świetnie przedstawił ZbyszekAl w swoim artykule o fotografowaniu jastrzębi.
 
 

Kosu1993
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-07, 19:45   

A jakiej wielkości mają byc kamyki do budki lęgowej dla pustułki ??
 
 

Kingfish 
milczek



Dołączył: 01 Sty 2009
Posty: 105
Skąd: Keyport, New Jersey

Wysłany: 2009-03-08, 23:37   

Jak kurczaka z białymi piórami drapieżnikom podrzucasz to rzeczywiście lepiej go nie pokazywać ale jak jest to zwierze naturalnie występujące w tego ptaka środowisku to moim zdaniem nie ma co ukrywać. Klimat takiego zdjęcia może tylko z tego zyskać.
 
 

Kosu1993
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-11, 12:17   

A dużo ma być sianka w budce dla pustułki ????
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2009-03-12, 09:01   

Kosu1993 napisał/a:
A dużo ma być sianka w budce dla pustułki ????


Kosu, dopisałeś to samo pytanie w 5 wątkach dotyczących zupełnie innych spraw :evil: Wystarczy w jednym albo najlepiej założyć oddzielny wątek.
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

Kosu1993
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-12, 10:39   

juz sie dowiedziałem i masz racje z tym wątkiem :)
 
 

wld
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-15, 08:31   

A propos nęcenia ptaków. Tu jest link do zdjęcia, które mnie bardzo zdumiało. Jeśli nie jest to lipa i fotomontaż to chylę czoła autorowi tego ujęcia:

http://plfoto.com/1821321/zdjecie.html

Co o tym myślicie?
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2009-04-15, 11:57   

wld napisał/a:
A propos nęcenia ptaków. Tu jest link do zdjęcia, które mnie bardzo zdumiało. Jeśli nie jest to lipa i fotomontaż to chylę czoła autorowi tego ujęcia:

http://plfoto.com/1821321/zdjecie.html

Co o tym myślicie?


Nie wiem, zdjęcie widzialem już wcześniej, kopara mi opadła...
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

grzes_S
[Usunięty]

Wysłany: 2009-04-15, 21:35   

Dla mnie niepojęte tym bardziej, że ma to być zaaranżowane. :bravo:
"i patent jak zwabić dokładnie ptaka w to miejsce zapożyczony od mojego profesora fotografii ". Chętnie bym poznał taki patent i profesora.
 
 

D. Michalewski 
niemowa
Tomek


Dołączył: 16 Maj 2009
Posty: 61

Wysłany: 2010-11-23, 09:46   

Panowie a powiedzcie mi jak radzicie sobie z transportem padlinki na miejsce tzn. nęcisko. O ile na początku zimy to nie jest problem ta gdy zima w pełni, nie zawsze da się dojechać (chyba że wszyscy posiadają terenówki z wielkim prześwitem i łańcuchy na każde koło). Dla mnie to jest podstawowy problem. Sarenkę wrzucę na plecy i doniosę ale dzika czy 140kg łanię nie bardzo :-) Myślę już nad konstrukcją jakichś specjalnych sanek. Stąd moje pytanie: jak wy to robicie?
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4166
Skąd: Opole

Wysłany: 2010-11-23, 11:42   

no ja kiedys 600 m taszylem 80 kilo prosiaka co sie narobilem jak woł
z kurami to mniejszy problem pare do wora i jakos to idzie
ale najlepiej robic czatownie w 2 osoby zawsze to mozna podzielic sie czy wspolnie obowiazkami :)
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

D. Michalewski 
niemowa
Tomek


Dołączył: 16 Maj 2009
Posty: 61

Wysłany: 2010-11-23, 11:53   

To prawda, ale trzeba jeszcze mieć taką osobę
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4166
Skąd: Opole

Wysłany: 2010-11-23, 11:55   

mozemy postawic cos wspolnie z groszowic do krapkowic zut beretem :)
a i wyzszy teraz samochod posiadam
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

D. Michalewski 
niemowa
Tomek


Dołączył: 16 Maj 2009
Posty: 61

Wysłany: 2010-11-23, 12:26   

w tym roku budę już postawiłem z kumplem
 
 

U-CUT
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-24, 17:45   

Jak macie kompleks stawow chodowlamych to idzie najlepszy okres na Bielika i nic nie trzeba taszczyc;)
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4166
Skąd: Opole

Wysłany: 2010-11-24, 17:57   

no tak ale jak spuszcza stawy wylowia karpia na swieta to co potem ? a do marca daleko jeszcze :)
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

U-CUT
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-24, 18:05   

I własnie to jest najlepszy okres jak spuszczaja,widywałem po kilkanascie sztuk na jednym stawie.Co prawda dorosłego zadko ale młodzierzy sporo,puzniej niestety trzeba taszczyc mięcho.
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4166
Skąd: Opole

Wysłany: 2011-07-20, 11:39   

dzisiaj ogladajac film pod tytulem bielik amerykanski dowiedzialem sie ze bielikimaja wola i gdy maja duzo pozywienia magazynuja je w nim przy chudszych dniach w pokarm moga kozystac z wola i moga przetrwac nawet 10 dni bez jedzenia
zapewne nasze tez to potrafia to by wyjasnialo zachowania pod buda naszych drapoli
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

Tomek_K 
milczek



Dołączył: 22 Lis 2010
Posty: 100
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2011-08-17, 21:36   

Moje pytanie tez dotyczy nęcenia,ale troszkę mniejszego przedstawiciela pierzastych-zimorodka.Znalazłem fajne miejsce,ale strasznie zarośnięte i raczej niedostępne.Jest kilka miejsc w których ewentualnie mógłbym robić zdjęcia ,ale siedząc po pas w wodzie.Zimek jest dość aktywny,ale trzyma się drugiego brzegu,gdzie można zapomnieć o jakimkolwiek podejściu .
Chcę wystawić mu stanowisko i troszkę zanęcić rybki,żeby trzymały się w pobliżu stanowiska.Woda jest dosyć bystra i zwykła zanęta wędkarska szybko została by zabrana przez prąd .I tu pytanie jakie macie sposoby na to żeby zanęta poleżała trochę na dnie??Może coś polecicie zamiast zanęty??Gdzieś czytałem tez ,że cierniki żywią się padłymi rybami ,więc może wrzucić martwą rybkę z kamieniem ??
 
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4166
Skąd: Opole

Wysłany: 2011-08-17, 22:02   

napewno zimek ma swoje ulubione miejsca na polowanie i jesli mu sie tam podoba to nawet jak wylozysz sardynki w puszce to nic ale napewno ladny patol grubszy zeby stabilnie sobie siedzial a jeszcze jak bedzie mu sie dobrze zabijalo wieksze ryby to spelnisz w czesci jego oczekiwania
jak zwabic w te miejsce rybami tak jesli w innym miejscu ich nie bedzie :)
ja siedzac przy moich zimkach lapalem mu do zbiornika rybki piekne pachnace pod nosem pod patykiem na ktorego zawsze siadaly i tylko raz samica upolowala z niego a kolo zbiornika tez bylo troszke ryb a nawet wiecej i malo polowal w stosunku do polowan na jego lowiskach
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

kontakt: galeria@ptaki-foto.pl

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak