Strona główna   Galeria      Szukaj   Listy gatunkowe   OTOP   Testy   Atlas Ptaków   Forum   Użytkownicy   Rejestracja   Zaloguj   Regulamin   FAQ   UWAGA cookie!

Pytanie o przyszłego złodziejaszka mięsa
Autor Wiadomość

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2011-12-19, 17:17   Pytanie o przyszłego złodziejaszka mięsa

Ostatnio mam na żerowisku taki dziwny przypadek. Miejsca gdzie są wykłądane porcje rosołowe coś nawiedza, za każdym razem kiedy przychodzę mam zasypane porcje. Wygląda to tak jakby ktoś zebrał dookoła ziemię ze skoszoną trawą i zasypał mieso. Co ciekawsze mięso jest nie ruszone. A najfajniejsze jest to że dołek z patrochami jest ok, nie zasypywany. Porcje są wyłożone po przeciwnych stronach pola i przygwożdżone. Zarówno jedne jak i drugie są podobnie zasypane. Dziś pod patykiem na myszaki siedział zwierz, byłem po południu jak się ściemniło donieść porcje, poświeciłem latarką i błysnęła mi para oczu, jak podchodziłem bliżej uciekło. Na pierwszy rzut oka pomyślałem że kot, po tak zwinnie sakakał jak spitalał. Ale kot raczej nie mógł tego robić. Czyżbym miał na stołówce lisa, jenota?
Cóż to może być za gość?
 
 
 

Schadok 
milczek
Marek Schackemy "na zawsze z nami"



Dołączył: 01 Lis 2010
Posty: 128
Skąd: Siemianowice Śląskie

Wysłany: 2011-12-19, 17:31   

Stawiam na lisa,u mnie też zagląda ale co nie zdoła zjeść na miejscu bierze ze sobą.Wykładam często ale głównie to odpadki rybne lub korpusy zakotwione do ziemi ale z tym sobie doskonale radzi i zostawia czysto po sobie.Powinieneś się cieszyć że zostaje mięso,bo ostatnio naszemu forumowemu koledze oprócz mięsa poszły dwa namioty. :shock:
_________________
www.marekschackemy.netgaleria.pl
 
 
 

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2011-12-19, 17:34   

Schadok, dzięki za odpowiedź. A przypomniałem sobie jeszcze że w sobotę znalazłem koło budy serducho zwierzyny wywleczone z dołka z padliną, odniosłem na miejsce a w niedziele rano kurczaki były już zagrzebane.
 
 
 

Wlodeks 
gaduła



Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 587
Skąd: południowa Wielkopolska

Wysłany: 2011-12-19, 20:35   

Jeśli wielkością trochę mniejsze od lisa, to jenot, popularne w środkowej Polsce. Ale może być też czasem tchórz :lol: Może uda Ci się sfocić złodzieja,,,,, Pozdrawiam
_________________
www.wlodeksmardz.pl
 
 

Tomek_K 
milczek



Dołączył: 22 Lis 2010
Posty: 100
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2011-12-19, 21:46   

Ostatnio jak byłem na zasiadce to po wyjściu wykopałem dołki na wykładane mięso.Na drugi dzień miałem to samo.W jednym z nich to co zostało było ładnie przykryte warstwą zebranej trawy.Nic nie ruszone tylko zgrabnie zasypane.
W zeszłym sezonie miałem problem z lisem i mogę powiedzieć ,że to na pewno nie rudy,bo już by tych porcji nie było w tym miejscu.
 
 
 

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2011-12-19, 21:55   

Tomek_K, dzięki za info :)
 
 
 

karp1225 
rozkręcam się
Robert Babisz



Dołączył: 24 Lis 2010
Posty: 315
Skąd: Głogów-Krzekotów

Wysłany: 2011-12-20, 14:39   

ech chciałbym miec Lisa przy budzie... :) a tak mam tylko kota :-P
_________________
http://robert-babisz.manifo.com/
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4166
Skąd: Opole

Wysłany: 2011-12-20, 16:07   

ale ladnie go zlapales Robercie
umnie pod buda sie pokazal bazantowa lisek tylko jakis nie rudy i wlasnei pytanie czy to szata przejsciowa czy jakis podgatunek czy mieszaniec z kotem :)

http://marekpaluch.pl/nowosci.php
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

anna187 
milczek
Anka Parysz


Dołączyła: 08 Lis 2010
Posty: 136
Skąd: Stare Babice

Wysłany: 2011-12-20, 21:34   

Koty są piękne i kochane, a poza tym nie wynoszą mięsa w przeciwieństwie do lisów. :)
_________________
www.annaparysz.pl
 
 

karp1225 
rozkręcam się
Robert Babisz



Dołączył: 24 Lis 2010
Posty: 315
Skąd: Głogów-Krzekotów

Wysłany: 2011-12-20, 21:45   

Aniu,ale co niektórzy chcą je utłuc.
_________________
http://robert-babisz.manifo.com/
 
 

PiotrG 
niemowa
Piotr Górny


Dołączył: 31 Maj 2010
Posty: 91
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2011-12-20, 22:01   

To nie do końca tak wygląda. :-/
Może w przypadku myszaków koty nie są żadnym zagrożeniem, ale dla mniejszych ptaków to olbrzymi problem. W mojej okolicy wałęsa się mnóstwo kotów - zarówno mających właścicieli jak i bezpańskich. Uwierzcie, ale to smutny widok porzuconego lęgu sikory modrej, z powodu najścia budki przez kota, bo niefrasobliwy właściciel wypuścił pupila ,,dla zabawy'' na kilka dni poza dom, a ten chodził po okolicznych działkach i ogródkach robiąc szkody i stresując ptaki w okresie lęgowym. Może dla niektórych właścicieli czworonogów to zabawne, że kot przyniesie do domu umęczonego ptaka z rodziny wróblowatych, ale w rzeczywistości w miastach koty powodują naprawdę duże straty w - i tak już niknących - populacjach drobnicy :-(
Nie jestem absolutnie za odstrzałem, ale widok kolejnego kota raczej mnie denerwuje niż zachwyca. A apele i prośby do właścicieli nic nie dają...
 
 

karp1225 
rozkręcam się
Robert Babisz



Dołączył: 24 Lis 2010
Posty: 315
Skąd: Głogów-Krzekotów

Wysłany: 2011-12-20, 22:26   

Piotrze - koty były i będą nic nie zrobisz,tak naprawdę największym szkodnikiem jest człowiek.
_________________
http://robert-babisz.manifo.com/
 
 

PiotrG 
niemowa
Piotr Górny


Dołączył: 31 Maj 2010
Posty: 91
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2011-12-20, 22:33   

No właśnie o tym piszę - to człowiek - dodajmy - nieodpowiedzialny bierze sobie jako zwierzątka domowe koty i nie będąc w stanie zająć sie jednym bądź całą gromadką porzuca je lub pozostawia ,,na zewnatrz'' i nie martwi o ich los - w końcu to kot - poradzi sobie. A później takie pozbawione zainteresowania i opieki zwierzęta robią większe szkody wśród drobnicy niż niejeden człowiek. Z kotami już jest problem i wyjścia z tej sytuacji nie ma - trzeba zapobiegać w zarodku i uświadamiać innym, że porzucając zwierzę nie robimy krzywdy tylko jemu, ale mogą być poważniejsze konsekwencje - a co jak podobnie pomyśli 30 innych mieszkańców na osiedlu? :-|
 
 

jacekg 
niemowa
Jacek Grzechnik


Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 34
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2011-12-21, 10:33   

Ja również uważam że koty to piękne stworzenia z taką a nie inną naturą i zachowaniami. Sam mam kota i nie wyobrażam sobie że ktoś może krzywdzić te stworzenia. Wystarczy jedno proste rozwiązanie; dzwoneczek na szyję kota i pełny brzuch. Tylko kto by te koty obdzwąkowywał i je dokarmiał?? U mnie na osiedlu są cztery koty które mieszkają w piwnicy i są przez wszystkich dokarmiane. Są tak grube że na ptaki tylko leniwie spoglądają :-) Więc są metody tylko jak Robert napisał to człowiek jest często tym ogniwem mocno szkodliwym.
 
 

karp1225 
rozkręcam się
Robert Babisz



Dołączył: 24 Lis 2010
Posty: 315
Skąd: Głogów-Krzekotów

Wysłany: 2011-12-21, 13:41   

jacekg, - najlepiej aby miały pełny brzuch wtedy dzwonki nie będą potrzebne - u mnie koty leżą pod michą,Wróble i Sikorki wyżerają im jedzenie i nawet nie zwracają na nie uwagi - zresztą są bardzo wybredne,nieraz zdarzy się że przyniosę do domu jakąś rybkę (jestem również wędkarzem) - nawet jej nie ruszą :-)
_________________
http://robert-babisz.manifo.com/
 
 

BOJAN 
małomówny



Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 219
Skąd: Porajów

Wysłany: 2012-01-08, 00:27   

Wracając do złodziejaszka to mi znikła sarna z pod budy. Budę mam dość blisko zabudowań i tak się zastanawiam czy dorosły bielik dał by radę wytargać sarnę która miał około 15 kg w jakieś bardziej bezpieczne miejsce dla siebie?
_________________
http://www.rafalbojanowski.pl/
 
 
 

kucik 
niemowa
Michal Kut


Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 59
Skąd: Strzyżów

Wysłany: 2012-01-08, 12:54   

BOJAN, Ten bielik może mieć rudą kitę, albo na imię Burek. Przybij sarnę za nogi do ziemi to nie ucieknie następnym razem
_________________
http://michalkut.art.pl

"Fotografując staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył"
 
 

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2012-01-08, 20:01   

u mnie napewno lis działa, ostatnio znalazłem kostki po kurczakach przed wejściem do budy, beszczel zjada mi kury w cieniu mojej budy :-D , tym razem zakołkowałem sarnę, ofiarę komunikacji którą dziś znajomy wskazał mi w rowie niedaleko mojego miasta, i pomógł zatargać na miejsce, zobaczę czy i jej lisek da radę ;-)
 
 
 

dylu 
milczek
Daniel Kopacz


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 130

Wysłany: 2012-01-09, 12:55   

U mnie w trakcie 3 sezonów pokazywały się lisy, ale nigdy nie maskowały mięsa. Poprostu przychodzą zabierają na początku te kawałki, które nie są przygwożdzone. Czasem widze jak na łące polują na myszy ale to też tylko dołki kopią.
A może kuna?
 
 
 

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2012-01-09, 20:17   

dylu, teraz już zabiera i beszczelnie wsuwa pod budą gdy mnioe nie ma :)
 
 
 

anna187 
milczek
Anka Parysz


Dołączyła: 08 Lis 2010
Posty: 136
Skąd: Stare Babice

Wysłany: 2012-01-10, 16:42   

Adam, może dba, abyś nie był głodny jak siedzisz w budzie. Wiesz takie wspólne śniadanko :mrgreen:
_________________
www.annaparysz.pl
 
 

dylu 
milczek
Daniel Kopacz


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 130

Wysłany: 2012-01-14, 01:54   

Adam W takim razie jedyne pewne rozwiązanie zagadki otrzymasz dzięki fotopułapce. Albo jeżeli u CIebie też spadł snieg to może tropy na śniegu zdemaskują zwierzaka.
 
 
 

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2012-01-14, 14:13   

tak ,łapy dziś były na śniegu był skubany trochę wcześniej niż ja
 
 
 

Marek-frotka 
małomówny
Marek Głowacki



Dołączył: 14 Mar 2011
Posty: 295
Skąd: Toruń

Wysłany: 2012-01-19, 19:58   

Też do soboty ( ostatniej zasiadki ) myślałem , że lisy zrobiły sobie stołówkę koło naszej czatowni.
Jakież było nasze zdziwienie :shock: ,gdy okazało się , że to trójka dzików wyjada nam kurczaki. Wcale się nie przejmowały naszą obecnością w czatowni.
Co prawda nie wyszliśmy by je odegnać ,pohałasowaliśmy tylko trochę w środku i... nic. Brak reakcji z ich strony.
Szkoda nam było pięknego widoku trójki wesołych kompanów.
Całe szczęście , że nie są stałymi bywalcami - mięcho w ten sposób ginie sporadycznie.
 
 

Adam Mańka 
milczek


Dołączył: 21 Lis 2010
Posty: 168
Skąd: Zduńska Wola

Wysłany: 2012-01-29, 22:42   

u mnie lis na 100% wczoraj go widziałem, a dzisz dwie kobietki z psami przed budą a ja w środku schowałem sprzet, nie wiedziały że jestem , miały ochotę zajrzeć do środka, ale nie zrobily tego, :-D jakież byłoby zdziwienie :mrgreen: , mocno się zastanawiały dlaczego mięso na prętach umocowane

[ Dodano: 2012-02-09, 19:11 ]
to ten :!:


Shot at 2012-02-09
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

kontakt: galeria@ptaki-foto.pl

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak