Strona główna   Galeria      Szukaj   Listy gatunkowe   OTOP   Testy   Atlas Ptaków   Forum   Użytkownicy   Rejestracja   Zaloguj   Regulamin   FAQ   UWAGA cookie!

fotografowanie sów
Autor Wiadomość

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-22, 14:09   fotografowanie sów

hej
wczoraj tj. 21.01.2009 po raz pierwszy w życiu widziałem sowę. nie jestem jeszcze na 100% pewny jaka to była sowa. spotkałem się z nią w biały dzień o godz. 14:00 (dokładnie) - nie wykazywała wielkiego strachu. zatrzymałem się na ścieżce żeby się jej lepiej przyglądnąć, niestety nie miałem ani aparatu ani lornetki :oops: Wielkość, zwinność i "bezszelestność" poruszania się wywarły na mnie ogromne wrażenie. Oczywiście zapragnąłem uwiecznić ją na zdjęciu, no i teraz pytanie: jak to zrobić? czy to normalne spotykać sowy w środku dnia, czy ta to tylko wyjątek? Nęcić? - czym? reagują na mp3? wiem, że co poniektórzy mieli styczność z sowami i prosiłbym ich o małą podpowiedź.
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2009-01-22, 14:25   

Są różne sowy, większość to ptaki nocne, ale są i gatunki polujące w dzień. Nęcenie jest na ogół śerdnio etyczne, widziałem nawet mocno nieetyczne patenty typu mysz w akwarium. Reakcja na głos też w zależności od gatunku, niektóre reagują świetnie, niektóre praktycznie wcale. Można także próbować wabić np. dziękiem pisku myszy.
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

Marcolanius
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-22, 18:14   

Pewnie ta sowa, jeszcze się trzyma tego miejsca, lub jest gdzieś w pobliżu. Wystarczy poszukać wypluwek pod drzewami lub wieczorkiem puścić nagranie z głosem. Już teraz w czasie odwilży, sowy mogą być bardzo aktywne. Kwestia jeszcze z jakim gatunkiem mamy doczynienia...
 
 

BOJAN 
małomówny



Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 219
Skąd: Porajów

Wysłany: 2009-01-23, 18:31   

wojtek sztafa, Ptaki Polski Jesień 3\2008 tam jest obszerny artykuł o naszych sowach i ich trybie życia itp np przy puszczyku napisane jest, że samce szybko reagują na wabienie podlatując do źródła dźwięku i szukają intruza głośno nawołując i ponoć często w takich sytuacjach towarzyszą im samice i to wszystko ma się niby dziać w porze ich największej aktywności luty - kwiecień
_________________
http://www.rafalbojanowski.pl/
 
 
 

m.mazur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-01, 20:47   

Witam sowy można lokalizować głosem,raz jesienią gdy samce zajmują terytoria lęgowe i wczesna wiosną w czasie toków .Metoda ta jednak jest mało skuteczna w odniesieniu do Puchacza .Sowy wabimy w celu lokalizacji rewirów lęgowych najlepiej do północy i przed świtem .Jak zlokalizujemy rewir to już za dnia musimy zlokalizować miejsca w których spędzają dzień czyli śpią .Można je rozpoznać po wypluwkach i odchodach.Jest taki okres w życiu większości naszych sów w którym można je fotografować za dnia .Jest to okres wylotu młodych .Mogę napisać o tym jeśli będą zainteresowani następnym razem. :lol:
 
 

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-01, 22:27   

ja jestem zainteresowany
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2009-02-02, 09:48   

m.mazur napisał/a:
Jest taki okres w życiu większości naszych sów w którym można je fotografować za dnia .Jest to okres wylotu młodych


No i właśnie w tym okresie lepiej ptakom dać spokój i ich nie fotografować;-)
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

Machnac
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-02, 21:04   

No i należy pamiętać, że podczas wabienia głosem danego gatunku można się spotkać z "zaciekłym" obrońca swego terytorium, co może skutkować bolesnym atakiem ze strony samca. Więc lepiej najpierw poobserwować ptaki z odległości (lornetka) poznać ich zwyczaje, do tego poczytać lekturę na ich temat.
Po opanowaniu tematu można popróbować.
Sowy są ptakami, które w miarę potrafią się oswoić z obecnością człowieka, ale tylko jednej osoby. Jeśli często i długo się przebywa w ich obecności zaczynają tolerować. Ale nie jest to żadną regułą.
W moim przypadku tak było, ale spędzałem z nimi (puszczyki) po 3-4 godziny dziennie i samica mnie "zaakceptowała" na tyle, że pozwalała do siebie podchodzić na 1,5m.
Ale powtarzam - nie jest to regułą.
Do tego należy pamiętać, że każda sowa jest w Polsce pod ścisłą ochroną i nękanie ich jest zabronione. Dlatego jeśli już ktoś chce się zająć tym gatunkiem, to najpierw niech zacznie przygotowania od strony merytorycznej :!:

Pozdrawiam i życzę udanych sesji.
 
 

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-02, 22:49   

dzięki za rady
"przede wszystkim nie szkodzić" - o to w tym wszystkim przecież chodzi
pierwsze spotkanie było zupełnie przypadkowe, a drugiego jak na razie nie było chociaż jak mogę to odwiedzam to miejsce
niestety nie wiem jeszcze co to była za sowa więc mam ograniczone możliwości
 
 

m.mazur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-03, 10:11   

Dla : Dazz , piszesz ;No i właśnie w tym okresie lepiej ptakom dać spokój i ich nie fotografować ; Myślę że jest to fałszywe założenie .
Nigdy nie robimy zdjęć , jeżeli by to miało zaszkodzić ptakom .Na pewno nie należ tego robić w gniazdach i obok nich i to nawet w fazie ich budowy.Z powodów etycznych i prawnych ,ustawa o ochronie przyrody tego zabrania.A etyczny obserwator i fotograf ptaków nie może im szkodzić pamiętając o tym że , żadne zdjęcie ptaka nie jest warte jego cierpienia
.Obserwuje ptaki już ponad 30 lat i nie zrobię niczego co by im mogło zaszkodzić.A wszystko co o nich piszę jest wynikiem długoletnich obserwacji .Obejrzałem twoją galerie i co my tam mamy .Strona powitalna trzy młode łabędzie,ale dalej jest jeszcze lepiej remiz budujący gniazdo. A to już łamanie obowiązującego prawa .Czekam na wyjaśnienia. :evil:
 
 

Machnac
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-03, 11:25   

Myślę że trzeba z tym iść do sądu!!! :D
Tylko przy okazji musiałbyś zabrać tam połowę fotografujących osób w Polsce, w tym wielu "wybitnych", bo prawo prawem, a większość z nas popełniła taki "paszkwil". Sam się przyznam że sfotografowałem młodego puszczyka. I co? W wielu przypadkach trzeba by było zakazać przechodzenia w pobliżu gniazd ptaków, np przez osiedlowy chodnik, bo ma tam gniazdo jakiś ptak.
Nie pochwalam i nie zachęcam nikogo i nigdy do fotografowania przy gnieździe, ale czasem ciężko jest zastosować istniejące prawo do zaistniałych sytuacji. Bo co ma zrobić ktoś, komu np oknówka zrobiła gniazdo na domu - ma się z niego wyprowadzić? Ptaki nauczyły się żyć obok/z człowiekiem a my z ptakami. Więc zrobienie zdjęcia na spacerze pisklęcia np puszczyka, który siedzi na gałęzi nie jest dla mnie przestępstwem. Co innego nękać ptaki i wchodzić np na drzewo by dostać się do dziupli.
Jest jeszcze jedno - można sfotografować np wróble gnieżdżące się przy domu, ale czy musimy? a jeśli już coś takiego udokumentowaliśmy, to czy musimy to pokazywać?
Większość, ale niestety nie wszyscy, którzy parają się fotografowaniem ptaków zna ich zwyczaje i odpowiednio się do tego przygotowuje (choćby używając teleobiektywów), tylko że nawet to nie powoduje, że nie łamią prawa.
Tylko znów idąc tym tropem, musielibyśmy podać do sądu praktycznie wszystkich autorów zdjęć które są w książce Kruszewicza - Ptaki Polski. Bo nie sadzę by każdy z nich miał pozwolenie na fotografowanie ptaków przy gniazdach.
Taka dyskusja toczy się już na wielu forach od lat i niestety nie jesteśmy w stanie wyegzekwować zaniechania takich zachowań.
Pozostaje nam mieć tylko nadzieję, ze wiedzą co czynią.
To tyle co miałem na tę chwilę do powiedzenia w tym temacie.

Pozdrawiam
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2009-02-03, 13:56   

m. mazur, skąd ta agresja? :shock: Zupełnię Cię nie rozumiem. Zachęcasz ludzi do fotografowania sów przy gnieździe, a czepiasz się zdjęcia ŁABĘDZI NIEMYCH sfotografowanych na publicznej plaży :klup3: Wybacz, ale nie będę Ci nic wyjaśniał. Innym mogę powiedzieć, że remiz był sfotografowany z chodnika prowadzącego do domów, przy których założył gniazdo. Po tym chodniku non stop chodzą ludzie, w końcu do tego służy. Obok jest też knajpa z piwem, zdjęcie zrobione było w szczycie sezonu turystycznego, bliżej gniazda byli imprezowicze z piwem :-) Fotografowałem go, a obok mnie dzieciaki grały w piłkę! Aha, zdjęcie zrobione ogniskową 900mm, a ptak to tylko maleńki wycinek kadru, zobaczcie więc z jakiej odległości zrobiłem fotkę.
m.mazur, piszesz jak znasz się na ptakach, wiec na pewno wiesz jak zachowuje się remiz, co mu robi krzywdę a co nie. A teraz czekam, że zaczniesz rozliczać wszystkich fotografów, przynajmniej tych z tego forum LOL.
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

m.mazur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-03, 17:16   

Dazz,ja też cię nie rozumiem.Wydajesz pochopne opinie na temat postu którego nawet jeszcze nie napisałem .Pewnie ty wiesz lepiej co chciałem napisać .A odnośnie remiza to prawo jest jednoznaczne i niemożna go interpretować według uznania .Jeżeli nie posiadasz zezwolenia na zrobienie tego zdjęcia to lepiej je usuń .J nie rób takich zdjęć więcej . :-/
 
 

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-03, 22:20   

no to żeście zeszli z mojego tematu :cry:
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2009-02-04, 09:55   

m.mazur napisał/a:
Dazz,ja też cię nie rozumiem.Wydajesz pochopne opinie na temat postu którego nawet jeszcze nie napisałem .Pewnie ty wiesz lepiej co chciałem napisać


Wiem to co napisałeś i tylko o tym mówię!

m.mazur napisał/a:

.A odnośnie remiza to prawo jest jednoznaczne i niemożna go interpretować według uznania .Jeżeli nie posiadasz zezwolenia na zrobienie tego zdjęcia to lepiej je usuń .J nie rób takich zdjęć więcej . :-/


OK. Akurat prawo nie mówi nic jednoznacznie! Ustawa o ochronie przyrody (1.V.2004) oraz rozporządzenie Ministra Środowiska (28.IX.2004) wprowadzają zakaz fotografowania nietoperzy i ptaków będących pod ścisłą ochroną w SPOSÓB POWODUJĄCY ICH PŁOSZENIE I NIEPOKOJENIE. Przepisy absolutnie nie precyzują warunków kiedy następuje płoszenie czy niepokojenie - tak więc znowu się myslisz, rozporządzenia musimy interpretować. Co do bliskości gniazd, w przypadku niektórych gatunków wyznacza się strefy ochronne i znamy odlegość (zależną od terminu) na jaką możemy się zbliżyć. REMIZA JEDNAK NIE MA NA TEJ LIŚCIE. Tak więc sorry, ale nie masz kompletnie racji, przestań straszyć i nakazywać.

Wojtek, przepraszam, wracamy do tematu. Napisz co zapamiętałeś ze spotkania z sową, może pamiętasz jakieś cechy ptaka, chociażby wielkość.
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-04, 14:41   

dazz - co do wielkości to (jak już pisałem) zrobiła na mnie wrażenie - większa niż myszołów na pewno. zapamiętałem szaro-brunatno-białe kolory oraz ciemną szlarę (wtedy wydawało mi się nawet, że była czarna) niestety nie widziałem oczu. przypominam, że widziałem ją o 14:00 (dokładnie) i nie wyglądała na zaspaną :-) co do okolicy: obrzeże lasu mieszanego z dużą ilością modrzewia, niedaleko były już domostwa (niewiele, ale były)
 
 

m.mazur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-05, 11:27   

Do dazz.Nie jest moją intencją nakazywanie ci czegokolwiek.Oczywiście jak zawsze do tej pory mijasz się z prawdą , pytanie tylko czy robisz to celowo czy z niewiedzy.W poprzedniej ustawie która obowiązywała do zmiany 2004 roku ,był zapis zezwalający na fotografowanie ptaków przy gniazdach na terenach zabudowanych.W nowej ustawie zapis ten został skreślony.Wprawdzie sama ustawa nie reguluje precyzyjnie co jest płoszeniem a co nie ,ponieważ reguluje to rozporządzenie do ustawy. Rozporządzenie to mówi jakie sposoby fotografowania należy uznać za niepokojenie i są to :
a/fotografowanie ptaków przy gniazdach ,
b/fotografowanie ptaków na terenach ich kolonii rozrodczej ,
c/fotografowanie ptaków z takiej odległości że na zdjęciu można rozróżnić pojedyncze promienie w piórach ,
d/ptaków trzymanych w reku , lub którym w jakikolwiek sposób ograniczono swobodę ruchu .Rozporządzenie reguluje również odległość która sprawia że fotografowanie nie niepokoi ptaków .Myślę ze ten temat już na tym wyczerpaliśmy i nie mam ochoty więcej do niego wracać , przynajmniej nie z tobą .Wszystko co napisałem do tej poty , napisałem ku przestrodze ewentualnych domorosłych moralistów , a żeby pamiętali że ocenianie etyczności innych to naprawdę grząski grunt i że każdy kij ma dwa końce .Myślę że najlepiej będzie jak ograniczymy się tylko do oceny zdjęć od strony warsztatowej , a to czy etyczne czy nie zostawmy ocenie autorów .Którzy powinni jednak pamiętać o przestrzeganiu prawa. Oczywiście mażemy wszyscy przyjąć uchwałę że będziemy oceniać zdjęcia i autorów od strony etycznej .Ale wtedy zamiast nosić śmieszne kapelusiki z kamuflażem ,będziemy musieli założyć moherowe berety. :klup1:
 
 

m.mazur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-05, 12:04   

Do wojtek sztafa . Przepraszam że tak bardzo odbiegłem od tematu. Ale w życiu bywa tak że czasem trzeba powiedzieć coś czego nie chce się powiedzieć .Odnośnie tego co napisałem wcześniej to była to tylko instrukcja jak zlokalizować ptaki w terenie .Wiedza ta będzie absolutnie niezbędna a żeby zrobić jakiekolwiek zdjęcia gdy przyjdzie na nie pora.Nie była to na pewno zachęta do robienie zdjęć z naruszeniem prawa.Jeżeli byś to odebrał w ten sposób to z góry przepraszam ,na pewno nie było to moją intencją .Po całej tej sytuacji przyznam się że odczuwam coś w rodzaju moralnego kaca i jakoś straciłem zapał do pisania dalszej części .Myślę że wrócę do tego,ale wcześniej muszę poruszyć kilka spraw natury prawno etycznej .Dobrze by było wypracować wspólnie chociaż jakiś zarys granic , w ramach których moglibyśmy się poruszać po tym temacie . Ale to już w miejscu do tego przeznaczonym .
Pozdrawiam. :lol:
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2009-02-05, 12:12   

OK, ja też naprawdę nie mam ochoty na dyskusje z Tobą. Z drugiej jednak strony nie chcę pozostać bez odpowiedzi. Proszę powiedz mi czy mówisz o rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 28 września 2004? Czy może jest jakieś nowsze? Bo w tym na pewno NIE MA MOWY O RZECZACH KTÓRE WYMIENIŁEŚ. Sprawdzałem. Jeśli jest nowsze to czy dla remiza jest wymieniona strefa ochronna i przede wszystkim z jakiego okresu pochodzi rozporządzenie (prawo nie działa wstecz)?

Dla zaintereoswanych:
tekst rozporządzenia, o którym mowa:
http://www.foto-ptaki.pl/...04.220.2237.pdf
to samo prostym językiem (również nikt nie wspomina o tym co mówisz):
http://www.foto-ptaki.pl/...=101&Itemid=186
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

m.mazur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-06, 07:42   

Dazz twierdzisz że zachęcam innych do fotografowania przy gniazdach .Sam takie zdjęcia robisz i uważasz że wszystko jest w porządku , dobrze twój problem.Myślę że powiedzieliśmy sobie już i tak za dużo ,ty masz swoje racje ja mam swoje .Dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu i tak nie dojdziemy do porozumienia .A jeśli będziemy ją kontynuować to pewnie szybko wymknie się nam spod kontroli i najzwyczajniej przegniemy .Uważam że jedynym sensownym rozwiązaniem w chili obecnej jest ugoda ,więc proponuję ugodę.
 
 

m.mazur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-07, 09:35   

Dazz widzę że odpowiedzi nie będzie, no cóż , już i tak to jest bez znaczenia.Dzięki tobie zrozumiałem że niema dla mnie tutaj miejsca .Wysyłam maila do administracji i znikam.
Pozdrawiam wszystkich tych dla których dobro ptaków jest ważniejsze od zdjęć.
 
 

Miro_mx 
moderator
Mirek



Dołączył: 26 Lut 2008
Posty: 1600
Skąd: Tychy

Wysłany: 2009-02-07, 18:34   

Do m.mazur - tu nie ma ludzi nieodpowiedzialnych biegających z aparatem aby za wszelką cenę zrobiĆ fotę. Liczy się dobro ptaków a każdy wie co ma robiĆ. Łączymy tym samym dwie pasje, miłośĆ do ptaków i fotografię i nie jeden z nas wie bardzo dużo na temat każdego osobnik więc się nie denerwuj i daj sobie na luz.
Pozd
Miro
_________________
Jestem z miasta :)
 
 

dazz 
moderator
Darek Adamkiewicz



Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 463
Skąd: Gdynia

Wysłany: 2009-02-09, 10:36   

m.mazur, chill out ;-) Nie mieszkam w internecie ;-) weekendy spędzam fotografując lub bawiąc się z synem i nie zaglądałem na forum.
Nie dziw się proszę moej reakcji, zarzuciłeś mi złamanie prawa i musiałem wyjaśnić, że tego nie zrobiłem. Chciałem też wyjaśnić etyczne względy fotografii, którą znalazłeś na mojej stronie. Przy okazji myślę, że parę osób mogło zapoznać się treścią dotyczących nas ustaw i rozporządzeń.
Nic nie mam przeciwko Tobie osobiście, nie rób jaj, wracaj na forum, będziemy gadać o sowach :-)
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 

Kosu1993
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-05, 19:47   

Mam taki problem . Widziałem dużo razy i słyszałem rodzinke sów. Mama tata i 3-4 młode ale już umiały latać . Mieszkam na wsi lasy pola itd. Odzywały sie takim jak by piszczeniem chrapliwym :-/ , długim '' piłii " Ale młode nie miały jeszcze szlary charakterystycznej jak płomykówki . I nie wiem jaki to gatunek . Myślałem nad pójdźkami i właśnie płomykówkami bo nie wiem jak u nich okres młodociany wygląda po upierzeniu .
Podpowie ktoś ? Aha południe polski śląsk .
 
 

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-06, 08:36   

hej Kosu
ja Ci za bardzo nie podpowiem ale pozdrawiam gorąco z Bielska :-)
 
 

Kosu1993
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-06, 12:18   

Ja również pozdrawiam :)
 
 

Kosu1993
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-06, 12:34   

A z zawody , hobby co robisz w życiu ? :-D
Jakie szkoły przeszliście zeby robic to co robicie ?
Bo stoje przed wyborem szkoły ponadgimnazjalnej i trzeba wiedzieć jak sie kształcić , na jakich kierunkach profilach , żeby robić to co sie chce . A że Wy już jesteście doświadczeni to może coś doradzicie ?
Mnie interesuje ogólnie ornitologia przyroda fotografowanie ptaków itp.
 
 

BOJAN 
małomówny



Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 219
Skąd: Porajów

Wysłany: 2009-03-06, 14:36   

Kosu1993,
Kosu1993 napisał/a:
Jakie szkoły przeszliście zeby robic to co robicie ?

Masz na myśli fotografie ptaków?
Fajnie jakby nasza zawodowa profesja byłaby też pasją, ale rzadko tak się zdarza. Dużo z nas za pewnie zaczęła przygodę z fotografowaniem przyrody, jak już skończyła swoją edukację. Ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego. I dla tego pewnie pośród nas są przedstawiciele różnych grup zawodowych. A zostając np hydraulikiem, czy operatorem wózka widłowego, nie znaczy że nie będziesz dobrych zdjęć robił :mrgreen: A jak miał bym Ci doradzić to wybierz tak żeby później było Cię stać na dobry sprzęt :mrgreen:
_________________
http://www.rafalbojanowski.pl/
 
 
 

sirkt 
niemowa
Krzysiek Tomasik



Dołączył: 02 Paź 2007
Posty: 69
Skąd: Gdańsk

Wysłany: 2009-03-06, 19:40   

Zgadzam się z BOJANem w całej rozciągłości :mrgreen: Pasja, pasja i rozumienie przyrody. Profesja nie ma znaczenia. Wątek finansowy - zgrabnie wyeksponowany :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 

wojtek sztafa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-06, 20:45   

nie no - jakby chłopak poszedł na leśnika albo coś tędy to miałby na pewno większy i częstszy kontakt z przyrodą niż taki np. hydraulik czy mechanik także jest o czym mysleć bo jak wiadomo leśnicy góry pieniędzy nie zarabiaja
 
 

Kosu1993
[Usunięty]

Wysłany: 2009-03-27, 16:07   

Wie moze ktos jaki materiał włożyc do kosza lęgowego dla uszatki ?
 
 

sokens 
milczek
Łukasz Sokołowski



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 157
Skąd: Chorzów

Wysłany: 2011-02-08, 22:40   

Coś mi się koledzy wydaje, że zeszliście z tematu głównego :)
Co do tematu niepokojenia ptaków to wydaje mi się, że każdy powinien działać zgodnie ze swoim sumieniem. Wszyscy zasady znają. Ale sytuacje karygodne powinny być stanowczo napiętnowane, aby świadomość etyczna początkujących fotografów ( i nie tylko ) wzrastała.
 
 
 

Schadok 
milczek
Marek Schackemy "na zawsze z nami"



Dołączył: 01 Lis 2010
Posty: 128
Skąd: Siemianowice Śląskie

Wysłany: 2011-02-09, 00:01   

sokens, odkurzasz forum? zobacz datę :mrgreen: a słowa święte.
_________________
www.marekschackemy.netgaleria.pl
 
 
 

sokens 
milczek
Łukasz Sokołowski



Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 157
Skąd: Chorzów

Wysłany: 2011-02-09, 20:08   

hahaha kurde musiałem wczoraj być bardzo zmęczony :) dobrze że ktoś czuwa, choć temat dygresji wciąż aktualny :)
 
 
 

kocoor 
milczek
Sylwester Kocot


Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 153
Skąd: Namysłów

Wysłany: 2011-02-23, 15:27   

Odgrzebię stary temat. Jak dobrać się do puszczyka?
Na początku wątku jeszcze było na temat ale gdzieś zboczyło.
Mam miejsce przebywania puszczyka w starej stodole. Ale nie mogę się do niej zbliżyć na rozsądną odległość bez spłoszenia ptaka. Próbowałem zasiadek po takim spłoszeniu ale po 3-4 godzinach ptaka nie było więc rezygnowałem. Próbowałem o świcie gdy ptak wracał na "nocleg"- siadał nie tam gdzie chciałem. Wylpuwki znajduję po całej stodole znaczy ,że nie ma jakiegoś swojego ulubionego miejsca.
Nie mam zbytnio czasu żeby jeździć tam codziennie na obserwacje. Jak ugryźć dziada? Jak go zwabić w konkretne miejsce w stodole lub poza nią?
 
 

Hubert Gajda
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-23, 16:40   

ja kiedyś w sumie przypadkiem miałem przygodę z puszczykiem
słyszałem że z dala się nawołują więc złożyłem dłonie w taki sposób by dzięki nim imitować głos samca puszczyka i zafukałem :-P jak wielkie było moje zaskoczenie kiedy z lasu nadleciał jeden z puszczyków i usiadł na gałęzi parę metrów przede mną!
Z racji tego że to sowy terytorialne i samce pozostające w kraju pilnując rewiru pod nieobecność samic są bardzo wyczulone na głos innego samca na tym samym terytorium! Nie mówię tu o rozkładaniu głośników bo tego tutaj nie robiłem
ale jeśli ktoś potrafi za pomocą dłoni i ust wymodulować odpowiedni głos to tym bardziej będzie to satysfakcjonujące!
Najlepiej ustaw jakiś badyl w okolicy stodoły który będzie stabilny,wygodny do lądowania i jednocześnie odpowiedni do focenia i zawab głosem. Myślę że najlepiej by w pobliżu sowa nie miała alternatywy do siedzenia bo wtedy można spłoszyć bez owoców kręcąc się ze sprzętem i zmieniać ustawienie.
Myszarnia w takim miejscu też pewnie by nie zaszkodziła, czyli pod badylem wysypać ziarno i przykryć słomą.
Życzę powodzenia
 
 

kocoor 
milczek
Sylwester Kocot


Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 153
Skąd: Namysłów

Wysłany: 2011-02-23, 16:56   

Dzięki Hubert za odpowiedź. Z badylem może być problem bo stodoła w zasadzie stoi w lesie i wszędzie pełno krzaków. To przez nie gdy się przedzieram płoszę ptaka. Pomysł z myszami super, mogę to zobić w stodole ale tam ciemno jak w d.... . Będę kombinował .
To na razie jedyne foto jakie udało mi się zrobić
 
 

Hubert Gajda
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-23, 17:07   

jest jeszcze jeden patent
możesz uszykować w stodole myszarnie i zwiększyć tym samym prawdopodobieństwo lądowania w danym miejscu, a jeśli jest ciemno to pozostaje zabawa z lampami.
Patent polega na tym że foto Czesio http://www.fotoczesio.rox.pl/ robi fajne gadżety i przy zastosowaniu pułapki podczerwieni , jeśli ustawisz je tak by promienie podczerwieni krzyżowałyby się w danym punkcie, to jeśli sowa przetnie w tym miejscu promień siadając np na jakimś badylu, wyzwoli migawkę aparatu!
Jest z tym trochę zabawy ale wynalazek godny uwagi myślę :-P
sam rozważam kupno paru gadżetów u foto czesia!
Swoją drogą zazdroszczę takiej stodoły
 
 

Dawid.Klucze
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-01, 22:01   Puszczyk

A co powiecie o takich zdjęciach?
Po komentarzach opisze sposób wykonania bo nie był to normalny sposób ;)
Puszczyk


Uszata
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4166
Skąd: Opole

Wysłany: 2011-03-01, 22:09   

Dawidzie nie trzymaj nas w niewiedzy :)

uszatka dla mnie bardzo dobre foto
szkoda ze puszczykowi nie swieca sie oczeta jak uszatym
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

Dawid.Klucze
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-01, 23:28   

Bardzo często jeździłem po Małopolsce i Śląsku i robiłem liczenia sów. Przeważnie wygląda to tak, że jadę samochodem i obserwuje przydrożne drzewa i słupy docelowo dojeżdżając do Kościołów. Te sowy były zrobione w świetle reflektorów samochodowych + latarka patrol ksenonowa, obydwa z samochodu. Uszata co najlepsze Sigmą 70-300 APO macro a puszczyk 100-400 5,6 canona . Taki jest mój sposób na sowy ;) mam ich w swoim zbiorze dość dużo :)
 
 

Marek Paluch 
Analfabeta od urodzenia


Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 4166
Skąd: Opole

Wysłany: 2011-03-01, 23:35   

to nam sie pochwal nastepnymi sowami

sigma bardzo dobrze radzi sobie w nocy :) lepiej niz w dzien :mrgreen:
_________________
www.marekpaluch.pl
www.fotoneo.pl
 
 
 

Dawid.Klucze
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-02, 19:49   

Nie są to tak znakomite zdjęcia jak wasze ale skoro Marek chce, to pokaże kilka
Płomykówka (Tyto alba)

Sowa Uszata (Asio otus)

1 Puszczyk (Strix aluco)

2 Puszczyk (Strix aluco)

3 Puszczyk (Strix aluco)

4 Puszczyk (Strix aluco)
 
 

Hanka 
forumowy nudziarz
Hanna Żelichowska



Dołączyła: 01 Sty 2011
Posty: 1628
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2011-03-02, 20:18   

Płomykówka i ten 4.puszczyk - świetne!
_________________
Szanujmy ptaki żyjące w naszym mieście. Bez ptaków środowisko miejskie będzie szare i nieprzyjazne ...
 
 

Hubert Gajda
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-02, 20:44   

czy mógłbyś opisać okoliczności zrobienia zdjęcia płomykówce?
czy to dziki ptak na wolności, czy sokolniczy,pacjent itp
 
 

Dawid.Klucze
[Usunięty]

Wysłany: 2011-03-02, 20:52   

Jeśli chodzi o płomykówkę to z tego co kojarzę to chyba gdzieś jakiś okaz sokolniczy był, reszta sów dziko spotkana. Ale gdzie tą płomykówkę sfotografowałem to nie pamiętam. Mam u siebie w Małopolsce kilka stanowisk pójdźki i płomykówki ale jakoś tak nie zdjęciowo się ustawiają ;/

[ Dodano: 2011-03-03, 18:46 ]
Coś pięknego :)
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 

pstrykacz 
niemowa
Marek Wtorek



Dołączył: 07 Mar 2011
Posty: 84
Skąd: Tychy

Wysłany: 2011-03-08, 03:06   

Uszatki na zimowisku to nie problem do sfocenia, ale fotka fajna.
_________________
Smiena 8 M, Samsung EX1
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

kontakt: galeria@ptaki-foto.pl

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak